Thursday, 12 April 2012

Końcowe miesiące Josego z Chelsea.

Koniec, z być może głupimi, moimi komentarzami. Tym razem starałem się wybierać tylko te mocniejsze wypowiedzi i skupić się bardziej na samym Jose. Oczywiście jest kilka kąśliwych wypowiedzi jego "przyjaciół".

Kwiecień 2007 - Wrzesień 2007

22.04.2007 - PO REMISIE Z NEWCASTLE UNITED

Były trener Porto skrytykował jednak sędziego, który jego zdaniem powinien przyznać Chelsea rzut karny na początku meczu. Mourinho twierdzi także, że Middlesbrough powinno otrzymać jedenastkę w sobotnim spotkaniu z Man U.

Newcastle grało bardzo dobrze, na pewno zasłużyli na remis. Jednak mieliśmy karnego. Wczoraj był karny i dzisiaj także był karny - powiedział Mourinho.

23.04.2007 - PO MECZU MANCHESTER UNITED - MIDDLESBROUGH

W końcówce meczu na Old Trafford John O'Shea sfaulował w polu karnym reprezentanta Korei Południowej - Lee Dong-Gooka, jednak arbiter nie podyktował jedenastki a mecz zakończył się wynikiem 1-1.
Podobnia sytuacja miała miejsce w końcówce meczu Manchester z Sheffield, w któym arbiter nie odgwizdał jedenastki po faulu Gabriela Heinze na Lutonie Sheltonie.

Oglądając ostatnie dwa mecze Manchesteru United, trochę się przestraszyliśmy, ponieważ wyglądają one jakby z góry były ustawione piłkarsko: nikt nie dyktuje karnych przeciw Manchesterowi United - stwierdził Mourinho.

W piłce pojawiły się nowe reguły mówiące o tym że Manchester United w żadnym wypadku nie może być skrzywdzony rzutem karnym. Inna reguła nie pozwala na podyktowanie jedenastki na korzyść Chelsea. Widzieliście przecież potyczki z ostatnich tygodni. Był czy nie był rzut karny dla Sheffield United? Był czy nie był karny dla Middlesbrough? Czy to miał być rzut karny czy nie, gdy Stephen Carr zagrał ręką podczas naszego spotkania? Mówimy tutaj o trzech bardzo ważnych decyzjach. Decyzjach, które kosztowały nas punkty - zakończył szkoleniowiec Chelsea.

25.04.2007 - PRZED PÓŁFINAŁEM LIGI MISTZRÓW Z LIVERPOOLEM

Jose Mourinho jako faworyta meczu Chelsea - Liverpool wskazał drużynę przeciwnika. Jego zdaniem kontuzje zawodników znacząco osłabiają The Blues.

Faworytem jest Liverpool. Mógł on pozwolić sobie na odpoczynek w ostatnim meczu - nie grał przecież Steven Gerrard - zauważył portugalski szkoleniowiec.

Mourinho który prawdopodobnie nie będzie mógł sięgnąć po kontuzjowanych lub wykluczonych przez żółte kartki Carvalho, Essiena, Robbena i Ballacka zauważył jednocześnie, że istotnym procentem wygranej będzie opracowanie odpowiedniej taktyki i przygotowanie mentalne zawodników.

W futbolu nie zawsze decydują nogi, ale również myślenie. Decydujący może okazać się najwyższy stopień koncentracji. Myślę, że zapowiada się wspaniała walka - zakończył Mourinho.

25.04.2007 - I JESZCZE RAZ

Jose Mourinho ostrzegł Didiera Drogbę przed prowokacjami graczy Liverpool, które mogą skończyć się otrzymaniem żółtej kartki.
Żółty kartonik zamknie Drogbie możliwość gry w rewanżu na Anfield.


Nie zaskoczy mnie, jeśli zawodnicy Liverpoolu będą starali się wymusić kartkę na Drogbie, tak, aby nie zagrał on w rewanżu - stwierdził Mourinho.

Mieliśmy ciężkie mecze z Werderem, Barceloną a później Porto i Valencią. Zawieszony jest Essien a kilku zawodników jest zagrożonych zawieszeniem - w tym i Drogba.

Zagramy bez czterech kluczowych zawodników. To może odegrać ważną rolę, bowiem Liverpool nie ma takich problemów. Oni mieli nawet szansę wyzerować konto: zrobił to Dirk Kuyt łapiąc specjalnie żółtą kartkę w pierwszym meczu z PSV, dzięki czemu przystąpi z czystym kontem do meczów z Chelsea - zauważył Jose Mourinho.

26.04.2007 - PO ZWYCIĘSTWIE 1-0 W MECZU Z LIVERPOOLEM W PÓŁFINALE LM

Szkoleniowiec londyńskiej drużyny chwalił pracę sędziego Markusa Merka, ale nie omieszkał wytknąć mu jednego błędu za sytuację z 50 minuty spotkania, kiedy to Arbeloy dotknął piłkę ręką.

Sędzia świetnie prowadził mecz. To, że pokazując tak mało żółtych kartek kontrolował przebieg meczu, świadczy o jego światowej klasie. Jednak nie zauważył zagrania ręką Arbeloya. Nie wiem, czy dotknął piłkę w polu karnym, czy poza nim, ale decyzja sędziego była niesłuszna.
To nie pierwsza taka sytuacja, to się zdarza i zdarza. To byłaby szansa na 2-0, przy takim wyniku rewanż wyglądałby zupełnie inaczej. Mam ogromną nadzieję, że po rewanżu nie będziemy płakać z powodu decyzji arbitra, tak jak to było dwa lata temu.


Wielu uważa, że taki wynik przed rewanżem stawia w lepszej sytuacji Liverpool, ale ja sądzę, że jest dokładnie odwrotnie. Mimo tego, że Liverpool gra u siebie i ma dużo większe doświadczenie w europejskich pucharach to my prowadzimy 1-0 i jeżeli zdobędziemy bramkę na wyjeździe będziemy blisko finału - zakończył Mourinho.

27.04.2007 - CRISTIANO RONALDO KONTRA MOURINHO

Między Jose Mourinho a Cristiano Ronaldo doszło w ostatnich dniach do korespondencyjnej wojny.
Ronaldo zarzucił szkoleniowcowi Chelsea niemożność przyznania się do błędu. Portugalczyk nie pozostał mu dłużny, twierdząc że gwiazda ManU to kłamca. Podłożem kłótni miało być zdanie Mourinho o nie dyktowaniu rzutów karnych przez sędziów przeciwko ManU.


Nie chcę dyskutować na temat wypowiedzi Mourinho dotyczące sędziów. On wie, jaka jest prawda. Zawsze musi się wytłumaczyć, ponieważ nie potrafi przyznać się do błędu - mówił o trenerze The Blues Cristiano Ronaldo.

Krewki Portugalczyk nie mógł zostawić tych uszczypliwości bez odpowiedniego komentarza:
Jeśli Ronaldo twierdzi, że jego drużyna nie ma przywilejów w tym sezonie u sędziów to się grubo myli. Jeśli Ronaldo mówi, że ja kłamię, co do karnych przeciw United, to znaczy, że jest oszustem! Jeśli będzie miał etykietkę kłamcy, to nigdy nie osiągnie poziomu do którego chce dotrzeć - mówił Mourinho.

Piłkarz, który chce być najlepszy na świecie, a może już jest, powinien być uczciwy i wystarczająco dojrzały, aby umieć kojarzyć fakty. Kiedy próbujesz wymuszać faule to nigdy nie dojdziesz do poziomu, aby być najlepszym na globie - zwrócił sie do Ronaldo Mourinho.

27.04.2007 - I JESZCZE KILKA SŁÓW OD FERGUSONA

Menedżer Manchesteru United, Szkot sir Alex Ferguson przyznał, że jest zaskoczony, że jak do tej pory nikt nie postanowił ocenzurować niektórych z opinii głoszonych przez opiekuna Chelsea Lodnyn Jose Mourinho.

Wystarczy przypomnieć tylko słowa kontrowersyjnego Portugalczyka na przestrzeni mijającego tygodnia, który nazwał Cristiano Ronaldo kłamcą czy też uznał, że FC Liverpool nie jest wielkim klubem, gdyż liczy się w tym sezonie tylko w walce o jedno trofeum - Puchar Ligi Mistrzów.

Ferguson wyraził zdziwienie, że do tej pory Mourinho może bezkarnie mówić na łamach prasy co mu się podoba i nie wywołuje to żadnego sprzeciwu choćby ze strony autorytetów światowego futbolu.

Mourinho uważa chyba, że może walczyć z przepisami i regulować je według własnego uznania. Dziwię się, że do tej pory nikt go nie utemperował. Wszyscy czasem podejmują błędne decyzje na boisku i jest to czymś zupełnie normalnym dla wszystkich. Prawie dla wszystkich - uszczypliwie zauważył szkoleniowiec Manchester United.

Ferguson wrócił do słów Mourinho, który na przestrzeni swojej kariery w charakterze szkoleniowca Chelsea miał, kolejno, sędziom, piłkarzom czy całym drużynom wiele do zarzucenia.
Obelgi pod adresem Barcelony, szwedzkiego (Anders Frisk) czy niemieckiego (Markus Merk) arbitra czy wreszcie insynuacje w kierunku zawodników FC Liverpoolu, że ci prowokowali Drogbę, żeby ten ujrzał czerwony kartonik w środowym spotkaniu. Sam już nie wiem, kto ustala tutaj reguły gry? UEFA? FA? The Premier League? Czy może Mourinho? - wyliczał Ferguson okraszając swój komentarz kolejnymi uszczypliwościami.

Jose Mourinho próbuje chyba sam przeprowadzić krucjatę i ze wszystkich sił walczyć o zachowanie i przestrzeganie zasad panujących w piłce nożnej. Wiem jednak, że to psychologiczne zagrywki z jego strony. Jest inteligentnym, dorosłym mężczyzną i wszystko dokładnie przeanalizuje, zanim to wypowie - zakończył trener ManU.

01.05.2007 - PRZED REWANŻEM Z LIVERPOOLEM

Arbitrem dzisiejszego arcyważnego spotkania na Anfield Road będzie Manuel Mejuto Gonzalez. Jest on Hiszpanem co sugerować może jego przychylność rodakowi Benitezowi, jednak Mourinho ceni go jako sędziego.

Mejuto był arbitrem m.in. w finale Ligi Mistrzów 2005 roku, kiedy Liverpool pokonał AC Milan.
To świetny sędzia. Wolę najlepszego arbitra z Hiszpanii niż złego z innego kraju. Ciekawe co by się działo gdyby sędzią tego spotkania został Portugalczyk ? - wolę o tym nie myśleć - mówił Mourinho.

Mejuto jednym z najlepszych arbitrów w Europie, ma doświadczenie w ważnych meczach. Chcę wierzyć, że do meczu podejdzie profesionalnie i bez serca. Musi być przygotowany na wrogą atmosferę i dlatego musi być wystarczająco silny, by to kontrolować - zakończył szkoleniowiec Chelsea.

02.05.2007 - PO REWANŻU

Byliśmy dzisiaj lepsi, czułem to. Nawet pomimo tego, że Chelsea grała z zespołem wkładającym całe siły tylko w Ligę Mistrzów. To właśnie my byliśmy zespołem, który chciał wygrać przez 90, a później 120 minut. dogrywce tylko Chelsea dążyła do strzelenia gola. Taka jest piłka, a rzuty karne to jeden z jej elementów - stwierdził po meczu Mourinho.

Nie mówiłem wiele zawodnikom; mają wiele powodów, dla których mogą być z siebie dumni. Nigdy nie lekceważyłem Liverpoolu, ale nie muszę już nic mówić na ten temat. Na pewno po tym meczu wszyscy moi zawodnicy będą silniejsi niż kiedykolwiek. Mogą być z siebie dumni, mogą śmiało patrzeć przed siebie - mówił Portugalczyk.

04.05.2007 - JERZY DUDEK O MOURINHO

'Słowa trenera Chelsea - Jose Mourinho, wypowiedziane po przegranym półfinale, ubliżają nam' - stwierdził bramkarz Liverpoolu, Jerzy Dudek.
Przypomnijmy - trener Chelsea powiedział, że z pojedynku półfinału Ligi Mistrzów wyszedł zwycięsko słabszy zespół,


My przyzwyczailiśmy się już do komentarzy Mourinho. Kiedy wieje wiatr, to mówi, że jest cisza. A gdy nie wieje, to twierdzi, że jest huragan.
Jeszcze przed spotkaniem, szkoleniowiec "The Blues" próbował wywrzeć presję na naszych graczach. Przedmeczowe, uszczypliwe wypowiedzi trenerów nigdy nie pomagają. Ale akurat komentarze Jose Mourinho wpłynęły bardzo mobilizująco na niektórych chłopaków
- uważa Jurek Dudek.

Steve Gerrard powiedział mi, że bardzo zmotywowało go do walki, gdy usłyszał słowa Portugalczyka o tym, jak małym klubem jest Liverpool. Małym? Cóż, przez trzy lata dwa razy awansowaliśmy do finału Ligi Mistrzów. Nic tylko pozazdrościć osiągnięć temu "małemu klubowi" - mówi dalej polski bramkarz.

To nie Chelsea jest w finale. I to jest fakt. Ale rozumiem, że przed meczem niektórzy trenerzy stosują różne chwyty, by wyprowadzić z równowagi zawodników rywala. Po spotkaniu poszło to w niepamięć. Panowała wielka radość - kończy Dudek.

10.05.2007 - PO MECZU Z MANCHESTEREM UNITED


Po środowym meczu Jose Mourinho stwierdził, że prowadzący spotkanie Graham Poll nie przynosi the Blues szczęścia.
Niesnaski między trenerem zespołu ze Stamford, a sędzią Pollem zaczęły się podczas meczu z Tottenhamem. Arbiter wyrzucił wtedy z boiska Johna Terrego.


Interesy pana Polla i nasze nie idą w parze. Kilka razy skrzywdził mój zespół. Nie przepadam za tym arbitrem i nie skacze z radości, gdy słyszę, że będzie rozjemcą w naszym meczu. Muszę jednak akceptować decyzję angielskiej federacji - przyznał Mourinho.

Jose stracił cierpliwość w drugiej połowie. Gdy faulowani byli Scott Sinclair i Shaun Wright-Phillips, Portugalczyk głośno komentował decyzję i sugerował wyrzucenie z boiska Browna i Eagelsa. Każda kolejna decyzja arbitra wywoływała uśmiech na twarzy Jose.

Myślałem, że pomyłki z meczu z Tottenhamem były dziełem przypadku. Byłem gotowy przebaczyć Pollowi. Jednak po tym co zobaczyłem w konfrontacji z Diabłami jestem załamany. Takie wpadki nie powinny zdarzać się w meczu na szczycie.

Chciałem porozmawiać z arbitrem, jednak powstrzymał mnie mój asystent. Stwierdził, że groźbą nic nie zdziałam. Chyba przestanę się denerwować, bo to do niczego nie prowadzi. Pan Poll nie lubi Chelsea i trzeba się liczyć z krzywdzącymi decyzjami dla naszego klubu - zakończył tyradę Mourinho.

10.05.2007 - I JESZCZE PO MECZU Z MANCHESTERM UNITED

Wczorajszy mecz na szczycie między Chelsea a Manchesterem był widowiskiem chwilami nudnym. Brak dramaturgii spowodowała gra o pietruszkę drugimi składami zespołów: niezmiennie od wyniku meczu bowiem Manchester i tak cieszy się już z Mistrzostwa Premiership.
Jose Mourinho obarczył władze FA winą za taki stan rzeczy. To FA przesunęła termin tego spotkania z planowanego pierwotnie kwietnia na końcówkę sezonu.


To był mecz, który każdy fan Premier League powinien pożerać wzrokiem w telewizji. A tymczasem kibic na pewno przełączył na jakiś serial albo coś bardziej interesującego.
Ten mecz powinien być rozegrany 18 kwietnia, kiedy mistrzostwo było sprawą otwartą i przewaga Manchesteru wynosiła tylko trzy punkty. Planowanie takiego spotkania w terminarzu w dniach możliwego półfinału FA Cup nie było dobrą decyzją
- uznał Mourinho i trudno nie przyznać mu racji.

Teraz już nie ma co się skarżyć, bo jest po fakcie. Gratuluję Manchesterowi United zwycięstwa w Premiership - zakończył szkoleniowiec Chelsea.

13.05.2007 - PODSUMOWANIE JOSEGO

Przegrana tytułu z Fergusonem i Manchesterem nie zraniła mnie tak, jak myślałem. Po czterech latach z rzędu, w których zwyciężałem ligę najpierw z Porto, a później z Chelsea, myślałem, że brak tytułu w tym roku będzie czymś niewiarygodnym. Tak się jednak nie stało - pogodziłem się z tym i jest ok - powiedział Mourinho.

Portugalczyk podkreślił, że jego zawodnicy wykonali kawał dobrej roboty w trakcie pogoni nad Manchesterem United, który przez większą część sezonu liderował w tabeli.

Ten sezon był nadzwyczajny. Gdy przechodziłem na Stamford nie wszyscy wierzyli w sukces. W ciągu dwóch sezonów wyprowadziłem drużynę na szczyt. Po tym sezonie mogę przyznać, że jestem jeszcze bardziej dumny z moich piłkarzy. Ci gracze to wojownicy, którzy dawali z siebie wszystko nawet wtedy, gdy inni uważali, że nie mamy już szans.

Mourinho jednocześnie ostrzegł rywali, że w następnym sezonie The Blues wrócą jeszcze mocniejsi:
Wrócimy ! Chelsea będzie walczyć o kolejny tytuł. Nadzieja w naszych sercach nie umrze nigdy.

16.05.2007 - JOSE ARESZTOWANY

Jose Mourinho - menadżer Chelsea Londyn, został aresztowany za kłótnie z policjantami, którzy chcieli zabrać mu psa.
Pupil szkoleniowca The Blues nia miał podobno ważnych szczepień i zgodnie z prawem musiał być odesłany za granicę.


Mourinho w żadnym wypadku nie chciał się zgodzić na taki krok ze strony policjantów i wdał się w kłótnię z jednym z nich. Stróże prawa nie mieli więc wyboru i aresztowali menadżera Chelsea za przeszkadzanie w pełnieniu obowiązków.
Portugalczyk opuścił areszt po wpłaceniu odpowiedniej kaucji.

Informację potwierdza rzecznik londyńskiej policji, w którego oświedczeniu można przeczytać:
44-letni mężczyzna został zatrzymany pod zarzutem uniemożliwiania pracy funkcjonariuszowi i przewieziony do komendy policji we wschodnim Londynie.

17.05.2007 - PRZED FINAŁEM FA CUP Z UNITED

Będę bardzo smutny i rozczarowany, jeśli sobotni mecz nie będzie uczciwym widowiskiem, bez problemów, z dobrym zwycięzcą i dumnym przegranym. Nie chciałbym zobaczyć takich zawodników, którzy ‘nurkują’ w polu karnym, lub próbują wymusić pewne decyzje na arbitrze. Musimy uczynić to spotkanie sportowym widowiskiem, które na długo zostanie zapisane w pamięci kibiców. Jeśli obie drużyny przystąpią do niego w duchu czystej rywalizacji, to będzie to prawdziwy finał. Finał, na który zasługuje Wembley - kontynuował szkoleniowiec Chelsea.

Bardzo chcę wygrać, jednak Ferguson też tego pragnie. Pragnę, aby ten mecz stał na naprawdę wysokim poziomie. Jest to zdanie, które często powtarzam moim graczom. Moi chłopcy zagrają radosny futbol, płynący prosto z serca. Wierzę, że druga strona ma podobne założenia – zakończył Jose Mourinho.

05.06.2007 - POLL ATAKUJE JOSEGO

Angielski sędzia, Graham Poll w jednym z wywiadów dla BBC1 's Inside Sport oskarżył Jose Mourinho o chamskie komentarze w kierunku jego własnej osoby, jak i Sir Alexa Fergusona.

Podczas ligowego meczu między Manchesterem, a Chelsea rozgrywanym na Stamford Bridge, Poll odesłał Mourinho na trybuny za jego nieodpowiednie zachowanie.
Po chwili Jose uciekł z trybun i wrócił na ławkę rezerwowych, pokazując w tym samym momencie obraźliwe gesty w kierunku sędziego. Poll nigdy nie wyjawi treści słów, które padły z ust trenera z Londynu.

Jego słowa były tak haniebne, że nie mogę tego powiedzieć. Wolę zachować to dla siebie. On dobrze wie co mi wtedy powiedział. Dalsze przemyślenia zostawiam Panu Mourinho - wspomina Poll.

To był niekulturalny komentarz nie tylko o mnie, ale także o drużynie przeciwnej. Miałem prawo odesłać go na trybuny, więc nie rozumiem jego złości i zachowania - stwierdził arbiter.

Pod koniec wywiadu sędzia Graham Poll przyznał, że nigdy nie spotkał się z takim zachowaniem.

19.06.2007 - PRZED STARTEM PREMIER LEAGUE

Menedżer Chelsea Londyn Jose Mourinho przyznał, że w przyszłym sezonie presja na klubu ze Stamford Bridge powinna być o wiele mniejsza, jeżeli punktem odniesienia będzie aktywność na rynku transferowym podczas letniego okienka.

Po raz pierwszy od czterech sezonów Chelsea nie będzie przeprowadzać transferowej ofensywy. Jak do tej pory na Stamford Bridge trafili Steve Sidwell, Claudio Pizarro i Tal Ben Haim, a klub z Londynu nie wydał na nich nawet jednego funta.
Dla porównania Manchesetr United wydał tylko za trzech zawodników 40 milionów funtów, a w najbliższym czasie spektakularne transfery zapowiadają FC Liverpool, Arsenal Londyn i Tottenham.

W ostatnim sezonie często spotykałem się z pytaniami, dlaczego Chelsea zdobwya tylko dwa trofea, a nie cztery? A ilu dziennikarzy pytało się Arsene Wengera i Rafaela Beniteza, dlaczego niczego nie zdobyli? Albo dlaczego Manchester United wygrał tylko Premiership? - rozkłada ręce Mourinho.

Chodziło o pieniądze? Jeżeli tak, to w kolejnym sezonie chciałbym, aby presja spadła na tych, którzy szaleją na rynku transferowym. Do tych zespołów na pewno nie zaliczymy Chelsea. Kto wie, może w ogóle nie będziemy faworytami, skoro nie pozyskamy żadnego zawodnika za ogromne pieniądze? - dodał Portugalczyk.

Zmianie uległa koncepcja szkoleniowa na Stamford Bridge i w kolejnych rozgrywkach więcej szans gry mają otrzymywać młodzi zawodnicy.

Młodzi zawodnicy są jak melony. Tylko kiedy je otworzysz i spróbujesz przekonasz się, czy są naprawdę dobrzy. Czasem któryś z zewnątrz zapowiada się wspaniale, lecz później okazuje się błędem. Podobnie sytuacja może działać w drugą stronę - melon wygląda na brzydki, ale po otwarciu okazuje się wspaniały -obrazowo opisuje Mourinho.

O co chodzi? Futbol młodzieżowy i dorosły to dwa różne światy i nie każdy zawodnik, nawet ten najbardziej utalentowany w młodości, musi zostać wielkim piłkarzem. Dla przykładu podam nazwisko Scotta Sinclaire'a, który w minionym sezonie wystąpił w spotkaniach z Arsenalem i Manchesterem United. Po tych meczach wiem, że trafił nam się naprawdę wspaniały melon - dodał na zakończenie Jose Mourinho.

19.06.2007 - I JESZCZE O LIVERPOOLU

Menadżer Chelsea Jose Mourinho kolejny raz w sposób ekstrawagancki wypowiedział się o rywalu z ligi. Tym razem padło na zespół Rafy Beniteza - FC Liverpool.

Kibice Liverpoolu mogą sobie śpiewać, o tym, że Chelsea nie posiada bogatej historii. O ile wiem, teraz to właśnie my budujemy swoją historię, a Liverpool jest już tylko historią i przeszłością - wyjaśnił Portugalczyk.

Wiem o tym, że Liverpool to klub, który kiedyś królował w lidze i w Europie. Jednak ta drużyna od 17 lat nie zdobyła mistrzostwa Anglii. My w ostatnich trzech sezonach zdobyliśmy dwa tytuły mistrzowskie gromiąc rywali. To mówi samo za siebie - dodał Mourinho.

30.06.2007 - PLANY NA PRZYSZŁOŚĆ

Szkoleniowiec Chelsea Jose Mourinho przyznał, że doskonale zdaje sobie sprawę z tego, jak odbierane sa jego wypowiedzi. Niemal każda z nich uznawana jest za kontrowersyjną, jednak Portugalczyk zdaje się tym nie przejmować, składając to na karb swojej buntowniczej natury.

Moja buntownicza natura obudziła się z chwilą, gdy na serio wszedłem w profesjonalna piłkę. Teraz mogę stwierdzić z czystym sumieniem: jestem buntownikiem i nie wstydzę się tego - stwierdził szkoleniowiec Chelsea.

Trener w moim wieku nie może być niezauważalny, szczególnie trenując tak wielki angielski klub. Jestem 24 godziny na dobę pod ostrzałem mediów, ale udporniłem się na to. Niedawno publikowano listę 14 ewentualnych moich nastepców. I co? - nadal tu jestem i zostanę przynajmniej na kolejny sezon - ciągnął dalej Jose Mourinho.

Przy okazji Portugalczyk zadeklarował, że z chwilą osiągnięcia 60-tego roku życia porzuci karierę trenerską i zajmie się czymś innym niz futbolem:
Obiecałem żonie, że skończę karierę szkoleniowca przed swoimi 60-tymi urodzinami. Nie chcę brać przykładu z Sir Alexa Fergusona czy Bobby Robsona. Chcę prowadzić inne życie nie związane z piłką. Nie będę dyrektorem sportowym, nie zamierzam być działaczem czy prezesem. Chcę robić rzeczy, których nie mogę robić teraz, gdyż brakuje mi na to czasu - zakończył Mourinho.

14.07.2007 - FERGUSON ODPIERA ZARZUTY

Menadżer Manchesteru United - sir Alex Ferguson postanowił odpowiedzieć na ostatnie wypowiedzi Jose Mourinho.
Portugalczyk stwierdził ostatnio, że spore pieniądze jakie United wydali sprawiają, że będzie na nich ciążyła ogromna presja wygrania sezonu.


Manchester wydał dotychczas na nowych piłkarzy już ponad 50 milionów funtów, podczas gdy Chelsea prowadzona przez Mourinho większość zawodników ściągnęła na zasadzie wolnych transferów.
W poprzednich sezonach to jednak The Blues wydawali bajońskie sumy na nowych graczy, jednak wtedy Portugalczyk nie widział w tym niczego złego.

Mourinho czasem jest naprawdę zabawny i przyznam, że jego wypowiedź troszkę mnie zdziwiła. Pracuje w United ponad 20 lat i doskonale wiem jak radzić sobie z presją, a po słowach Mourinho sądze, że to on ma jakieś problemy - odgryzł się Ferguson.

11.08.2007 - JOSE O SWOJEJ KADRZE

Mourinho jasno stwierdza, że kadra jaką ma do dyspozycji na nowy sezon nie jest najlepszą jaką dysponował podczas swojej przygody z The Blues.
Jedynym poważnym zakupem Chelsea podczas letniego okna transferowego było ściągnięcie z Lyonu Florenta Maloudy za 13,5 miliona funtów. Reszta nowych zawodników przeszła do londyńczyków na zasadzie wolnego transferu.

Nie mogę powiedzieć, że dysponuje najlepszym składem, z jakim kiedykolwiek startowaliśmy do ligi. Oczywiście nie oznacza, to że mam złych piłkarzy. Nasz skład jest i tak o wiele silniejszy od innych zespołów w Premier League - powiedział Mourinho.

12.08.2007 - PRZED MECZEM INAUGURACYJNYM Z BIRMINGHAM CITY

Jeśli z Birmingham zremisujemy myślę, że nie powinniśmy świętować. Remis da nam historyczny zapis, ale nie gramy dla zapisów, ale dla tytułów. Wiem, że jeden punkt przeciwko Birmingham jest lepszy niż zero ale naszym celem nie jest pobicie rekordu Liverpoolu, ale wygranie ligi. Jeżeli możemy pobić ten rekord, to na pewno będzie miło jeżeli to zrobimy, ale to nie jest naszym głównym celem - stanowczo postawił sprawę Mourinho.

W przygotowaniach do meczu nie brało udziału kilku ważnych graczy. Nie zagrają John Terry, Wayne Bridge i Michael Ballack, którzy leczą kontuzje. Jestem szczęśliwy, że Petr Cech doszedł do siebie po urazie którego doznał podczas meczu z Manchesterem.
W poprzednim sezonie gdy straciliśmy Johna Terry'ego i nie mieliśmy nikogo kto mógłby go zastąpić. Teraz mamy po kilku graczy na każdą pozycję, co pozwoli nam na grę rotacyjną
- zakończył optymistycznie Portugalczyk.

20.08.2007 - PO MECZU Z LIVERPOOLEM

Na konferencji prasowej po meczu z Liverpoolem, Mourinho szeroko odniósł się do wydarzeń na boisku.

Jestem pewien, że był faul a w rezultacie rzut karny był podyktowany prawidłowo. Malouda chciał zgrać piłkę do Didiera Drogby, by ten mógł oddać czysty strzał na bramkę Reiny. Został kopnięty z tyłu i upadł w polu karnym. To jest ewidentny karny i co do tego nie ma zastrzeżeń - raz jeszcze zaznaczył Mourinho.

Przyjechaliśmy na Anfield po zwycięstwo i myślę, że pokazaliśmy się z dobrej strony. Wszyscy spodziewali się statycznej gry, że wystawię Makelele z Essienem a przed nimi trzech lub czterech ofensywnych graczy. Jednak spróbowaliśmy czegoś innego - ciągnął szkoleniowiec.

Mecz zakończony a my wracamy do Londynu z jednym punktem. To ważne bo oznacza to dwa punkty, których Liverpool nie zdobył. Wiem że Arsenal zremisował, a Manchester United przegrało swój mecz. Tym bardziej mogę powiedzieć, że Chelsea dziś walczyła z Liverpool'em i jestem z tego dumny - powiedział zadowolony Portugalczyk.

To ważny mecz, tym bardziej, że nie grał Carvalho. Zawsze gdy gramy z ‘The Reds’, nie mamy pełnego składu. W zeszłym sezonie marzyłem, aby zagrać tu z Johnem Terry i Ricardo Carvalho, ale zostałem zmuszony grać na środku obrony z Paulo Ferreirą i Essienem. W Lidze Mistrzów grałem Essienem i Terry’m. Teraz mam jeszcze Ben Haima, który współpracował z Terrym. Ricardo jest kontuzjowany, ale mamy jeszcze Alexa i Tala Ben Haima. Myślę, że trafnie zatrudniliśmy tych zawodników. Dzięki temu kontuzja taka jak ta Carvalho nie będzie nas paraliżować - zakończył Jose Mourinho.

30.08.2007 - PRZED LOSOWANIEM LM

Po raz pierwszy w historii Chelsea będzie losowana w Lidze Mistrzów z pierwszego koszyka. To oznacza, że w początkowej fazie uniknie starcia z najmocniejszymi zespołami Europy.
Jose Mourinho nie ukrywa zadowolenia z takiego obrotu sprawy...


W poprzednich latach The Blues trafiali w fazie grupowej na takie zespoły jak Barcelona czy Liverpool.

W meczach z takimi rywalami pada osiem albo dziesięć żółtych kartek. Kiedy zwyciężasz i przechodzisz do następnej fazy gubisz kilku zawodników przez zawieszenie za kartki. Jeśli w półfinale ukarani byśmy zaostali kartkami, to kilku zawodników nie mogłoby zagrać w następnym spotkaniu. To stresujące - wyznał Mourinho.

Liverpool w miał ostatnio łatwiejszą grupę, przez co nie miał tylu przyznanych kartek. Gdy Chelsea w półfinale z nimi zagrała, Michael Essien nie mógł wystąpić - wspominał Portugalczyk.

15.09.2007 - PO REMISIE Z BLACKBURN

W 58 minucie Salomon Kalou uderzył na bramkę Brada Friedela i piłka trafiła do siatki. Prawidłowo zdobyty gol nie został uznany: sędzia Howard Webb zasugerował się sygnalizacją asystenta i odgwizdał spalonego.

Tylko sędzia linowy może nam powiedzieć czemu podniósł chorągiewkę, tylko on, nikt inny. Czwarty sędzia nie ma żadnej odpowiedzialności w spotkaniach przy tego typu decyzjach. Ta sytuacja była tak prosta do ocenienia, że trzeba spytać sędziego liniowego - czemu nie uznał gola ? Ja nie mogę tego zrozumieć - mówił zaraz po spotkaniu wściekły Mourinho.

16.09.2007 - I JESZCZE PARĘ SŁÓW O MECZU Z BLACKBURN

Jose Mourinho, manager Chelsea Londyn, chce oficjalnych przeprosin od sędziego liniowego.
W ostatnim meczu The Blues z Blackburn, Peter Kirkup odgwizdał spalonego, gdy do bramki trafił Salomon Kalou.


Powtórki telewizyjne pokazują, że zawodnik wicemistrza kraju był za linia obronną, gdy doszło do podania.
Sytuacja miała miejsce w drugiej połowie meczu z Blackburn przy stanie 0:0.

„Nie mogę tego zrozumieć. Jeśli liniowy chciałby to wytłumaczyć, może byłoby to dobrą rzeczą. Powiedziałem liniowemu, że czekam na jego telefon z przeprosinami – wyznał Portugalczyk.

19.09.2007 - PO REMISIE Z ROSENBORGIEM

Menedżer Chelsea Londyn Jose Mourinho nie jest zadowolony z wyniku swojego zespołu w spotkaniu z Rosenborgiem (1:1).
Portugalski szkoleniowiec najwięcej uwag miał do skuteczności strzeleckiej swoich podopiecznych.


Z pomeczowych statystyk wynika, że Chelsea 23 razy strzelała na bramkę Rosenborgu, w tym tylko 5 razy piłka uderzana była w światło bramki.
Rosenborg szans miał zdecydowanie mniej: 7 strzałów, w tym tylko 3 w światło bramki. Niemniej to Norwegowie mogą cieszyć się z niespodziewanego remisu, który powinien być szokiem dla The Blues.

Opisując w skrócie mecz - nie potrafiliśmy zdobyć dwóch bramek przy dwudziestu dogodnych okazjach i popełniliśmy błąd w defensywie przy stałym fragmencie gry. Powinniśmy wygrać 5, 6 albo nawet 7:0, tymczasem memy remis. Może gdybyśmy mieli 40 sytuacji, to zdołalibyśmy zdobyć dwie bramki - powiedział na pomeczowej konferencji Mourinho.

Rosenborg zagrał tak jak małe zespoły, które przyjeżdżają do tych bardziej znanych i zrealizował swoją taktykę – ciągnął Portugalczyk.

Dla mnie to dramat, który trudno racjonalnie wytłumaczyć, bo gramy jako atakująca strona. Mamy ogromną przewagę, a w trzech ostatnich meczach zdobyliśmy tylko jedną bramkę. Nie jestem zadowolony z postawy moich piłkarzy - zakończył wyraźnie zły szkoleniowiec Chelsea.

20.09.2007 - JOSE ZRYWA KONTRAKT

Trener Chelsea Jose Mourinho odchodzi z klubu – poinformowały angielskie media.
Portugalczyk rozwiązał kontrakt z „The Blues” za porozumieniem stron.


Mourinho podjął decyzję o odejściu zaledwie 24 godziny po remisie z Rosenborgiem w Lidze Mistrzów, jednak dokładnie nie wiadomo jakie są przyczyny odejścia kontrowersyjnego Portugalczyka.
O swojej decyzji menedżer poinformował kapitana Johna Terry’ego i kilku innych starszych graczy.

Chwilę po spotkaniu zarządu Chelsea FC, wiadomość o odejściu została potwierdzona przez klub. Konferencja prasowa na ten temat ma nastąpić w czwartkowy poranek.
Mourinho ma spotkać się też w ośrodku szkoleniowym w Cobham z piłkarzami, by pożegnać się z nimi i podziękować za współpracę.

O odejściu Mourinho mówiło się przez cały ubiegły sezon. Angielska prasa wymieniła w tym czasie kilkunastu potencjalnych jego następców, wśród których byli m.in. Guus Hiddink, Roberto Mancini i Luiz Felipe Scolari. Plotki o odejściu dementował jednak tak trener jak i działacze klubu.
Mourinho miał ważny kontrakt z klubem do 2010 r. Jeszcze latem twierdził, że chce go wypełnić i czuje poparcie ze strony władz klubu.

1 comment:

  1. Świetny blog, nie zdążyłem jeszcze przeczytać wszystkiego ale mam nadzieję, ze i tak pojawi się tego więcej. Widzę, że nie tylko mnie intryguje Mourinho :)

    Zapraszam też przy okazji do siebie na: kolejnyblogosporcie.blogspot.com

    ReplyDelete