Friday, 13 April 2012

Kulisy odejścia Josegp.

Dzisiaj tylko kulisy odejścia Josego. Kilka jego wypowiedzi, kilka wpisów z brukowców i parę innych pierdół.
Wkrótce: Przygoda Josego z Interem Mediolan.
Przy okazji chciałbym wspomnieć, że wszystkie newsy pochodziły z archiwum strony chelsealive.pl.

20.09.2007 - KULISY ODEJŚCIA JOSEGO NA GORĄCO

Cały piłkarski świat żyje rozstaniem Jose Mourinho z londyńską Chelsea. Prześledźmy dramatyczne chwile tej decyzji w porządku chronologicznym. Co stało się dziś w nocy ? Jaki był przebieg kolejnych godzin w których podejmowano tę decyzję ?

O 1:45 w nocy czasu londyńskiego, chwilę po spotkaniu zarządu Chelsea FC, klub publikuje wiadomość o rozstaniu na swojej internetowej stronie. Chwilę później nowinę podchwytują i rozgłaszają kolejne media.
Świat jeszcze śpi, bomba wybuchnie dopiero nad ranem. Śpią też zawodnicy Chelsea. Kilku z nich Mourinho budzi SMS-ami i telefonami. O trzeciej nad ranem SMS otrzymuje kapitan Chelsea Johna Terry. Telefon od Jose budzi też Franka Lamparda i Didiera Drogbę...

Mourinho nie podał swoim podopiecznym powodu rezygnacji, ale miał im ujawnić, że w ciągu 48 godzin obejmie reprezentację Portugalii.
Kiedy świat rozpoczyna kolejny dzień, żal wyraża nawet premier Wielkiej Brytanii Gordon Brown:
José Mourinho przyczynił się do rozwoju angielskiego futbolu, a w dodatku dokonał tego w bardzo krótkim czasie. Wielka szkoda, że pożegnał się z Premier League, bo to jeden z najlepszych trenerów świata - stwierdził.

Kolejne informacje donoszą o potężnej odprawie Portugalczyka w wysokości 25 mln funtów, co sugeruje, iż został zwolniony przez klub. Jednak takiemu rozwiązaniu wydaje się zaprzeczać wydany po południu komunikat:
Wczesnym rankiem ogłosiliśmy, że Chelsea i José Mourinho rozstali się przez obustronne porozumienie. Kluczowym określeniem jest tutaj, że było ono obustronne. José nie zrezygnował i nie został zwolniony.

Jaka było faktycznie ? Tajemnicę może ujawnić tylko Mourinho, a i on zapewne zachowa ją dla siebie na najbliższe kilka dni.

Rano Portuglaczyk pojawił się w ośrodku szkoleniowym Chelsea w Cobhan, gdzie przez długie godziny żegnał się z zawodnikami i pracownikami klubu. Podobno na tym zaimprowizowanym pożegnaniu zjawił się nawet Roman Abramowicz...

Z rozwodem nie godzą się nie tylko zawodnicy The Blues, ale również i kibice klubu. Fanowskie strony wzywają kibiców do czynnego wyrażenia swojego sprzeciwu przeciwko tej decyzji. Protest ma odbyć się dziś o godzinie 19.30 pod stadionem Stamford Bridge...

21.09.2007 - JOSE

Jose Mourinho żegnając się wczoraj z zespołem i swoimi współpracownikami określił ostatnie lata spędzone w Anglii jako piękne i bogate.
portugalczyk podziękował wszystkim wspierającym go osobom: kibicom, graczom a nawet nauczycielom, uczącym jego dzieci.


Odczuwam dumę, kiedy patrzę wstecz na moją pracę w Chelsea. Teraz wiem, że decyzja z maja 2004 roku o przenosinach z Portugalii do Anglii była trafna. Ostatnie lata jakie tu spędziłem to piękny i bogaty okres w mojej karierze. Chcę podziękować wszystkim kibicom Chelsea - mówuił Jose Mourinho.

Klubowi który opuszczam życzę wielkich sukcesów. Z Chelsea zawsze będę czuł więź jaka narodziła się w tych latach. Zawodnikom chciałbym życzyć szczęścia - zarówno na boiskach, jak i w życiu prywatnym.
W imieniu mojej żony i moich dzieci dziękuję szkolnym nauczycielom za ich trud i profesjonalizm. Dziękuję też wszystkim naszym przyjaciołom, jakich tu mamy...
- powiedział żegnający się były szkoleniowiec Chelsea FC.

22.09.2007 - JOSE

Jose Mourinho powiedział w piątek, że jest zadowolony z opuszczenia Chelsea Londyn i stylu, w jakim pożegnał się z angielskim futbolem.

W wywiadzie dla portugalskiej telewizji, w dzień po szokującym odejściu ze stanowiska menedżera klubu ze Stamford Bridge, wyraźnie zrelaksowany, Mourinho żartował, że... pewnego dnia powróci do Anglii jako trener.

Czuję się świetnie, zawodowo i prywatnie. Jestem zadowolony z tego, że opuściłem klub i z tego, czego z nim dokonałem, nie tylko jeśli chodzi o wyniki, ale także o styl tych dokonań - powiedział portugalski trener.

Nie chcę, by kibice skandowali moje nazwisko, gdy zespół będzie miał złe wyniki w przyszłości. Nie chcę, by gracze grozili odejściem z klubu, bo ja odszedłem. Nie chcę jakichkolwiek demonstracji - zakończył Mourinho.

24.09.2007 - JOSE

Jose Mourinho przyznał, że odejście z Chelsea Londyn to najboleśniejsze doświadczenie w jego życiu.
Chelsea twierdzi, że Portugalczyk rozwiązał kontrakt z zespołem ze Stamford Bridge za porozumieniem stron, a powodem odejścia były słabe wyniki drużyny.


Moje stosunki partnerskie z zarządem nie zerwały się z jakiegoś powodu w danym momencie. One pogarszały się już regularnie od jakiegoś czasu – wyznał znany szkoleniowiec.

Mourinho dodał, że do jego odejścia z Chelsea nie miały wpływu wyniki ostatnich spotkań zespołu.

24.09.2007 - THE GUARDIAN

Jose Mourinho, były szkoleniowiec Chelsea Londyn, za utratę pracy obwinia Johna Terry'ego, obrońcę "The Blues" - czytamy w "Przeglądzie Sportowym".
Czy to nie brzmi jak kiepski żart ?


To nie słabe wyniki i kiepska postawa zespołu, ale konflikt z Johnem Terrym był głównym powodem odejścia Jose Mourinho z Chelsea Londyn - tak wynika z artykułu w dzienniku "The Guardian" !

Dziennikarze sugerują, że w minionym tygodniu kapitan Chelsea i reprezentacji Anglii spotkał się z władzami klubu na rozmowie. Jej efekt był taki, że zarząd stwierdził, iż Portugalczyk stracił zaufanie piłkarzy i postanowiono się z nim rozstać.

25.09.2007 - FRANCE FOOTBALL

Dzisiejszy France Football ujawnia nowe okoliczności zwolnienia Jose Mourinho z Chelsea Londyn.
Portugalczyk miał podobno zostać wyrzucony z klubu przez Romana Abramowicza za pomocą ... SMS-a !


Rosyjski właściciel klubu ze Stamford Bridge miał ponoć podejść do Mourinho po zremisowanym 1-1 meczu z Rosenborgiem w Lidze Mistrzów i ściskając dłoń Portugalczyka sarkastycznie powiedzieć: „fantastyczny futbol”.
Następnie Mourinho dostał wiadomość tekstową z wymówieniem.

Pomimo zwolnienia Portugalczyk wciąż tryska humorem. W ostatnim z wywiadów dla portugalskiej prasy podkreślił, iż wciąż jest „Wyjątkowy” (The Special One).

Myślę, że wiele ludzi podpisałoby się teraz po tym, iż jestem wyjątkowy. Za mną fantastyczny okres mojej kariery, w którym osiągnąłem bardzo wiele. Postaram się zapomnieć o złych rzeczach, a pamiętać tylko o tych dobrych - twierdzi Mourinho.

Po zwolnieniu rzeczywiście płakałem. Przywykłem do tego, że jedną rodzinę mam w domu, a drugą na stadionie. Nigdy nie zapomnę zawodników, a oni nie zapomną o mnie - dodaje Portugalczyk.

Mourinho na brak nowych propozycji narzekać nie może. Wiele pisało się w angielskich gazetach na temat objęcia przez niego Tottenhamu Hotspur lub reprezentacji Anglii. Szkoleniowiec stwierdził jednak, że na Wyspy Brytyjskie nie wróci i czas poszukać sobie wyzwania w innej lidze.

28.09.2007 - SUPER EXPRESS (WTF)

Były szkoleniowiec Chelsea, Jose Mourinho wylatując z Anglii, unikał rozmów z mediami, jednak po powrocie do Portugalii znów został otoczony przez żurnalistów, którym wyznał, że płakał opuszczając Londyn.

Przyznaję - płakałem, kiedy wylatywałem z Londynu. Zawsze mówiłem przecież, że mam dwie rodziny. Jedną w domu, a drugą w pracy. Moje relacje z kibicami i piłkarzami Chelsea można określić tylko jednym słowem - miłość. Nie zapomnę im tego i - nie mam wątpliwości - oni nie zapomną tego mnie - powiedział na łamach Super Expressu Mourinho.

Potrzebuję odpoczynku od gazet, telewizji i oczywiście od futbolu - stwierdził na koniec wywiadu.

Morurinho jest wymieniany jako jeden z kandydatów do objęcia funkcji selekcjonera reprezentacji Portugalii, gdyby Luizowi Felipe Scolariemu nie udało się awansować do EURO 2008.

04.10.2007 - THE SUN

Według brytyjskiego dziennika "The Sun" Jose Mourinho miał stwierdzić, że jego powrót do futbolu jest możliwy tylko w wypadku oferty jedengo z dwóch europejskich gigantów - Realu Madryt lub AC Milan.


Jose nie jest człowiekiem, który potrafi bezczynnie siedzieć. Nie wytrzyma długo bez piłki. Oświadczył, że absolutnie nie zamierza rozstawać się z futbolem. Jednak w wypadku menedżera tej klasy, nie może przyjąć oferty przeciętnego klubu. Wiemy także, że w najbliższym czasie nie zamierza trenować żadnego klubu w Anglii - poinformował jeden z bliskich współpracowników portugalskiego menedżera.

Mourinho odszedł z Chelsea na podstawie porozumienia, według którego dostał 20 milionów funtów odszkodowania i klauzuli, że jego następnym pracodawcą nie będzie klub w Anglii.

07.10.2007 - ROZEJM Z C. RONALDO

Cristiano Ronaldo ogłosił zawieszenie broni w konflikcie z byłym trenerem londyńskiej Chelsea, Jose Mourinho. Ronaldo życzy również swojemu rodakowi wielu sukcesów w przyszłości.

Spór pomiędzy dwoma Portugalczykami rozpoczął się w zeszłym sezonie, kiedy to Mourinho nazwał Crisa zawodnikiem ‘bez klasy’.
Jednak pomocnik Manchesteru United nie żywi do ex-szkoleniowca The Blues żadnej urazy.

Angielski futbol będzie tęsknił za Jose. Jest on świetnym managerem i wygrał mnóstwo trofeów. Być może szuka on teraz nowych doświadczeń, dlatego życzę mu wszystkiego najlepszego – powiedział Ronaldo.

Thursday, 12 April 2012

Końcowe miesiące Josego z Chelsea.

Koniec, z być może głupimi, moimi komentarzami. Tym razem starałem się wybierać tylko te mocniejsze wypowiedzi i skupić się bardziej na samym Jose. Oczywiście jest kilka kąśliwych wypowiedzi jego "przyjaciół".

Kwiecień 2007 - Wrzesień 2007

22.04.2007 - PO REMISIE Z NEWCASTLE UNITED

Były trener Porto skrytykował jednak sędziego, który jego zdaniem powinien przyznać Chelsea rzut karny na początku meczu. Mourinho twierdzi także, że Middlesbrough powinno otrzymać jedenastkę w sobotnim spotkaniu z Man U.

Newcastle grało bardzo dobrze, na pewno zasłużyli na remis. Jednak mieliśmy karnego. Wczoraj był karny i dzisiaj także był karny - powiedział Mourinho.

23.04.2007 - PO MECZU MANCHESTER UNITED - MIDDLESBROUGH

W końcówce meczu na Old Trafford John O'Shea sfaulował w polu karnym reprezentanta Korei Południowej - Lee Dong-Gooka, jednak arbiter nie podyktował jedenastki a mecz zakończył się wynikiem 1-1.
Podobnia sytuacja miała miejsce w końcówce meczu Manchester z Sheffield, w któym arbiter nie odgwizdał jedenastki po faulu Gabriela Heinze na Lutonie Sheltonie.

Oglądając ostatnie dwa mecze Manchesteru United, trochę się przestraszyliśmy, ponieważ wyglądają one jakby z góry były ustawione piłkarsko: nikt nie dyktuje karnych przeciw Manchesterowi United - stwierdził Mourinho.

W piłce pojawiły się nowe reguły mówiące o tym że Manchester United w żadnym wypadku nie może być skrzywdzony rzutem karnym. Inna reguła nie pozwala na podyktowanie jedenastki na korzyść Chelsea. Widzieliście przecież potyczki z ostatnich tygodni. Był czy nie był rzut karny dla Sheffield United? Był czy nie był karny dla Middlesbrough? Czy to miał być rzut karny czy nie, gdy Stephen Carr zagrał ręką podczas naszego spotkania? Mówimy tutaj o trzech bardzo ważnych decyzjach. Decyzjach, które kosztowały nas punkty - zakończył szkoleniowiec Chelsea.

25.04.2007 - PRZED PÓŁFINAŁEM LIGI MISTZRÓW Z LIVERPOOLEM

Jose Mourinho jako faworyta meczu Chelsea - Liverpool wskazał drużynę przeciwnika. Jego zdaniem kontuzje zawodników znacząco osłabiają The Blues.

Faworytem jest Liverpool. Mógł on pozwolić sobie na odpoczynek w ostatnim meczu - nie grał przecież Steven Gerrard - zauważył portugalski szkoleniowiec.

Mourinho który prawdopodobnie nie będzie mógł sięgnąć po kontuzjowanych lub wykluczonych przez żółte kartki Carvalho, Essiena, Robbena i Ballacka zauważył jednocześnie, że istotnym procentem wygranej będzie opracowanie odpowiedniej taktyki i przygotowanie mentalne zawodników.

W futbolu nie zawsze decydują nogi, ale również myślenie. Decydujący może okazać się najwyższy stopień koncentracji. Myślę, że zapowiada się wspaniała walka - zakończył Mourinho.

25.04.2007 - I JESZCZE RAZ

Jose Mourinho ostrzegł Didiera Drogbę przed prowokacjami graczy Liverpool, które mogą skończyć się otrzymaniem żółtej kartki.
Żółty kartonik zamknie Drogbie możliwość gry w rewanżu na Anfield.


Nie zaskoczy mnie, jeśli zawodnicy Liverpoolu będą starali się wymusić kartkę na Drogbie, tak, aby nie zagrał on w rewanżu - stwierdził Mourinho.

Mieliśmy ciężkie mecze z Werderem, Barceloną a później Porto i Valencią. Zawieszony jest Essien a kilku zawodników jest zagrożonych zawieszeniem - w tym i Drogba.

Zagramy bez czterech kluczowych zawodników. To może odegrać ważną rolę, bowiem Liverpool nie ma takich problemów. Oni mieli nawet szansę wyzerować konto: zrobił to Dirk Kuyt łapiąc specjalnie żółtą kartkę w pierwszym meczu z PSV, dzięki czemu przystąpi z czystym kontem do meczów z Chelsea - zauważył Jose Mourinho.

26.04.2007 - PO ZWYCIĘSTWIE 1-0 W MECZU Z LIVERPOOLEM W PÓŁFINALE LM

Szkoleniowiec londyńskiej drużyny chwalił pracę sędziego Markusa Merka, ale nie omieszkał wytknąć mu jednego błędu za sytuację z 50 minuty spotkania, kiedy to Arbeloy dotknął piłkę ręką.

Sędzia świetnie prowadził mecz. To, że pokazując tak mało żółtych kartek kontrolował przebieg meczu, świadczy o jego światowej klasie. Jednak nie zauważył zagrania ręką Arbeloya. Nie wiem, czy dotknął piłkę w polu karnym, czy poza nim, ale decyzja sędziego była niesłuszna.
To nie pierwsza taka sytuacja, to się zdarza i zdarza. To byłaby szansa na 2-0, przy takim wyniku rewanż wyglądałby zupełnie inaczej. Mam ogromną nadzieję, że po rewanżu nie będziemy płakać z powodu decyzji arbitra, tak jak to było dwa lata temu.


Wielu uważa, że taki wynik przed rewanżem stawia w lepszej sytuacji Liverpool, ale ja sądzę, że jest dokładnie odwrotnie. Mimo tego, że Liverpool gra u siebie i ma dużo większe doświadczenie w europejskich pucharach to my prowadzimy 1-0 i jeżeli zdobędziemy bramkę na wyjeździe będziemy blisko finału - zakończył Mourinho.

27.04.2007 - CRISTIANO RONALDO KONTRA MOURINHO

Między Jose Mourinho a Cristiano Ronaldo doszło w ostatnich dniach do korespondencyjnej wojny.
Ronaldo zarzucił szkoleniowcowi Chelsea niemożność przyznania się do błędu. Portugalczyk nie pozostał mu dłużny, twierdząc że gwiazda ManU to kłamca. Podłożem kłótni miało być zdanie Mourinho o nie dyktowaniu rzutów karnych przez sędziów przeciwko ManU.


Nie chcę dyskutować na temat wypowiedzi Mourinho dotyczące sędziów. On wie, jaka jest prawda. Zawsze musi się wytłumaczyć, ponieważ nie potrafi przyznać się do błędu - mówił o trenerze The Blues Cristiano Ronaldo.

Krewki Portugalczyk nie mógł zostawić tych uszczypliwości bez odpowiedniego komentarza:
Jeśli Ronaldo twierdzi, że jego drużyna nie ma przywilejów w tym sezonie u sędziów to się grubo myli. Jeśli Ronaldo mówi, że ja kłamię, co do karnych przeciw United, to znaczy, że jest oszustem! Jeśli będzie miał etykietkę kłamcy, to nigdy nie osiągnie poziomu do którego chce dotrzeć - mówił Mourinho.

Piłkarz, który chce być najlepszy na świecie, a może już jest, powinien być uczciwy i wystarczająco dojrzały, aby umieć kojarzyć fakty. Kiedy próbujesz wymuszać faule to nigdy nie dojdziesz do poziomu, aby być najlepszym na globie - zwrócił sie do Ronaldo Mourinho.

27.04.2007 - I JESZCZE KILKA SŁÓW OD FERGUSONA

Menedżer Manchesteru United, Szkot sir Alex Ferguson przyznał, że jest zaskoczony, że jak do tej pory nikt nie postanowił ocenzurować niektórych z opinii głoszonych przez opiekuna Chelsea Lodnyn Jose Mourinho.

Wystarczy przypomnieć tylko słowa kontrowersyjnego Portugalczyka na przestrzeni mijającego tygodnia, który nazwał Cristiano Ronaldo kłamcą czy też uznał, że FC Liverpool nie jest wielkim klubem, gdyż liczy się w tym sezonie tylko w walce o jedno trofeum - Puchar Ligi Mistrzów.

Ferguson wyraził zdziwienie, że do tej pory Mourinho może bezkarnie mówić na łamach prasy co mu się podoba i nie wywołuje to żadnego sprzeciwu choćby ze strony autorytetów światowego futbolu.

Mourinho uważa chyba, że może walczyć z przepisami i regulować je według własnego uznania. Dziwię się, że do tej pory nikt go nie utemperował. Wszyscy czasem podejmują błędne decyzje na boisku i jest to czymś zupełnie normalnym dla wszystkich. Prawie dla wszystkich - uszczypliwie zauważył szkoleniowiec Manchester United.

Ferguson wrócił do słów Mourinho, który na przestrzeni swojej kariery w charakterze szkoleniowca Chelsea miał, kolejno, sędziom, piłkarzom czy całym drużynom wiele do zarzucenia.
Obelgi pod adresem Barcelony, szwedzkiego (Anders Frisk) czy niemieckiego (Markus Merk) arbitra czy wreszcie insynuacje w kierunku zawodników FC Liverpoolu, że ci prowokowali Drogbę, żeby ten ujrzał czerwony kartonik w środowym spotkaniu. Sam już nie wiem, kto ustala tutaj reguły gry? UEFA? FA? The Premier League? Czy może Mourinho? - wyliczał Ferguson okraszając swój komentarz kolejnymi uszczypliwościami.

Jose Mourinho próbuje chyba sam przeprowadzić krucjatę i ze wszystkich sił walczyć o zachowanie i przestrzeganie zasad panujących w piłce nożnej. Wiem jednak, że to psychologiczne zagrywki z jego strony. Jest inteligentnym, dorosłym mężczyzną i wszystko dokładnie przeanalizuje, zanim to wypowie - zakończył trener ManU.

01.05.2007 - PRZED REWANŻEM Z LIVERPOOLEM

Arbitrem dzisiejszego arcyważnego spotkania na Anfield Road będzie Manuel Mejuto Gonzalez. Jest on Hiszpanem co sugerować może jego przychylność rodakowi Benitezowi, jednak Mourinho ceni go jako sędziego.

Mejuto był arbitrem m.in. w finale Ligi Mistrzów 2005 roku, kiedy Liverpool pokonał AC Milan.
To świetny sędzia. Wolę najlepszego arbitra z Hiszpanii niż złego z innego kraju. Ciekawe co by się działo gdyby sędzią tego spotkania został Portugalczyk ? - wolę o tym nie myśleć - mówił Mourinho.

Mejuto jednym z najlepszych arbitrów w Europie, ma doświadczenie w ważnych meczach. Chcę wierzyć, że do meczu podejdzie profesionalnie i bez serca. Musi być przygotowany na wrogą atmosferę i dlatego musi być wystarczająco silny, by to kontrolować - zakończył szkoleniowiec Chelsea.

02.05.2007 - PO REWANŻU

Byliśmy dzisiaj lepsi, czułem to. Nawet pomimo tego, że Chelsea grała z zespołem wkładającym całe siły tylko w Ligę Mistrzów. To właśnie my byliśmy zespołem, który chciał wygrać przez 90, a później 120 minut. dogrywce tylko Chelsea dążyła do strzelenia gola. Taka jest piłka, a rzuty karne to jeden z jej elementów - stwierdził po meczu Mourinho.

Nie mówiłem wiele zawodnikom; mają wiele powodów, dla których mogą być z siebie dumni. Nigdy nie lekceważyłem Liverpoolu, ale nie muszę już nic mówić na ten temat. Na pewno po tym meczu wszyscy moi zawodnicy będą silniejsi niż kiedykolwiek. Mogą być z siebie dumni, mogą śmiało patrzeć przed siebie - mówił Portugalczyk.

04.05.2007 - JERZY DUDEK O MOURINHO

'Słowa trenera Chelsea - Jose Mourinho, wypowiedziane po przegranym półfinale, ubliżają nam' - stwierdził bramkarz Liverpoolu, Jerzy Dudek.
Przypomnijmy - trener Chelsea powiedział, że z pojedynku półfinału Ligi Mistrzów wyszedł zwycięsko słabszy zespół,


My przyzwyczailiśmy się już do komentarzy Mourinho. Kiedy wieje wiatr, to mówi, że jest cisza. A gdy nie wieje, to twierdzi, że jest huragan.
Jeszcze przed spotkaniem, szkoleniowiec "The Blues" próbował wywrzeć presję na naszych graczach. Przedmeczowe, uszczypliwe wypowiedzi trenerów nigdy nie pomagają. Ale akurat komentarze Jose Mourinho wpłynęły bardzo mobilizująco na niektórych chłopaków
- uważa Jurek Dudek.

Steve Gerrard powiedział mi, że bardzo zmotywowało go do walki, gdy usłyszał słowa Portugalczyka o tym, jak małym klubem jest Liverpool. Małym? Cóż, przez trzy lata dwa razy awansowaliśmy do finału Ligi Mistrzów. Nic tylko pozazdrościć osiągnięć temu "małemu klubowi" - mówi dalej polski bramkarz.

To nie Chelsea jest w finale. I to jest fakt. Ale rozumiem, że przed meczem niektórzy trenerzy stosują różne chwyty, by wyprowadzić z równowagi zawodników rywala. Po spotkaniu poszło to w niepamięć. Panowała wielka radość - kończy Dudek.

10.05.2007 - PO MECZU Z MANCHESTEREM UNITED


Po środowym meczu Jose Mourinho stwierdził, że prowadzący spotkanie Graham Poll nie przynosi the Blues szczęścia.
Niesnaski między trenerem zespołu ze Stamford, a sędzią Pollem zaczęły się podczas meczu z Tottenhamem. Arbiter wyrzucił wtedy z boiska Johna Terrego.


Interesy pana Polla i nasze nie idą w parze. Kilka razy skrzywdził mój zespół. Nie przepadam za tym arbitrem i nie skacze z radości, gdy słyszę, że będzie rozjemcą w naszym meczu. Muszę jednak akceptować decyzję angielskiej federacji - przyznał Mourinho.

Jose stracił cierpliwość w drugiej połowie. Gdy faulowani byli Scott Sinclair i Shaun Wright-Phillips, Portugalczyk głośno komentował decyzję i sugerował wyrzucenie z boiska Browna i Eagelsa. Każda kolejna decyzja arbitra wywoływała uśmiech na twarzy Jose.

Myślałem, że pomyłki z meczu z Tottenhamem były dziełem przypadku. Byłem gotowy przebaczyć Pollowi. Jednak po tym co zobaczyłem w konfrontacji z Diabłami jestem załamany. Takie wpadki nie powinny zdarzać się w meczu na szczycie.

Chciałem porozmawiać z arbitrem, jednak powstrzymał mnie mój asystent. Stwierdził, że groźbą nic nie zdziałam. Chyba przestanę się denerwować, bo to do niczego nie prowadzi. Pan Poll nie lubi Chelsea i trzeba się liczyć z krzywdzącymi decyzjami dla naszego klubu - zakończył tyradę Mourinho.

10.05.2007 - I JESZCZE PO MECZU Z MANCHESTERM UNITED

Wczorajszy mecz na szczycie między Chelsea a Manchesterem był widowiskiem chwilami nudnym. Brak dramaturgii spowodowała gra o pietruszkę drugimi składami zespołów: niezmiennie od wyniku meczu bowiem Manchester i tak cieszy się już z Mistrzostwa Premiership.
Jose Mourinho obarczył władze FA winą za taki stan rzeczy. To FA przesunęła termin tego spotkania z planowanego pierwotnie kwietnia na końcówkę sezonu.


To był mecz, który każdy fan Premier League powinien pożerać wzrokiem w telewizji. A tymczasem kibic na pewno przełączył na jakiś serial albo coś bardziej interesującego.
Ten mecz powinien być rozegrany 18 kwietnia, kiedy mistrzostwo było sprawą otwartą i przewaga Manchesteru wynosiła tylko trzy punkty. Planowanie takiego spotkania w terminarzu w dniach możliwego półfinału FA Cup nie było dobrą decyzją
- uznał Mourinho i trudno nie przyznać mu racji.

Teraz już nie ma co się skarżyć, bo jest po fakcie. Gratuluję Manchesterowi United zwycięstwa w Premiership - zakończył szkoleniowiec Chelsea.

13.05.2007 - PODSUMOWANIE JOSEGO

Przegrana tytułu z Fergusonem i Manchesterem nie zraniła mnie tak, jak myślałem. Po czterech latach z rzędu, w których zwyciężałem ligę najpierw z Porto, a później z Chelsea, myślałem, że brak tytułu w tym roku będzie czymś niewiarygodnym. Tak się jednak nie stało - pogodziłem się z tym i jest ok - powiedział Mourinho.

Portugalczyk podkreślił, że jego zawodnicy wykonali kawał dobrej roboty w trakcie pogoni nad Manchesterem United, który przez większą część sezonu liderował w tabeli.

Ten sezon był nadzwyczajny. Gdy przechodziłem na Stamford nie wszyscy wierzyli w sukces. W ciągu dwóch sezonów wyprowadziłem drużynę na szczyt. Po tym sezonie mogę przyznać, że jestem jeszcze bardziej dumny z moich piłkarzy. Ci gracze to wojownicy, którzy dawali z siebie wszystko nawet wtedy, gdy inni uważali, że nie mamy już szans.

Mourinho jednocześnie ostrzegł rywali, że w następnym sezonie The Blues wrócą jeszcze mocniejsi:
Wrócimy ! Chelsea będzie walczyć o kolejny tytuł. Nadzieja w naszych sercach nie umrze nigdy.

16.05.2007 - JOSE ARESZTOWANY

Jose Mourinho - menadżer Chelsea Londyn, został aresztowany za kłótnie z policjantami, którzy chcieli zabrać mu psa.
Pupil szkoleniowca The Blues nia miał podobno ważnych szczepień i zgodnie z prawem musiał być odesłany za granicę.


Mourinho w żadnym wypadku nie chciał się zgodzić na taki krok ze strony policjantów i wdał się w kłótnię z jednym z nich. Stróże prawa nie mieli więc wyboru i aresztowali menadżera Chelsea za przeszkadzanie w pełnieniu obowiązków.
Portugalczyk opuścił areszt po wpłaceniu odpowiedniej kaucji.

Informację potwierdza rzecznik londyńskiej policji, w którego oświedczeniu można przeczytać:
44-letni mężczyzna został zatrzymany pod zarzutem uniemożliwiania pracy funkcjonariuszowi i przewieziony do komendy policji we wschodnim Londynie.

17.05.2007 - PRZED FINAŁEM FA CUP Z UNITED

Będę bardzo smutny i rozczarowany, jeśli sobotni mecz nie będzie uczciwym widowiskiem, bez problemów, z dobrym zwycięzcą i dumnym przegranym. Nie chciałbym zobaczyć takich zawodników, którzy ‘nurkują’ w polu karnym, lub próbują wymusić pewne decyzje na arbitrze. Musimy uczynić to spotkanie sportowym widowiskiem, które na długo zostanie zapisane w pamięci kibiców. Jeśli obie drużyny przystąpią do niego w duchu czystej rywalizacji, to będzie to prawdziwy finał. Finał, na który zasługuje Wembley - kontynuował szkoleniowiec Chelsea.

Bardzo chcę wygrać, jednak Ferguson też tego pragnie. Pragnę, aby ten mecz stał na naprawdę wysokim poziomie. Jest to zdanie, które często powtarzam moim graczom. Moi chłopcy zagrają radosny futbol, płynący prosto z serca. Wierzę, że druga strona ma podobne założenia – zakończył Jose Mourinho.

05.06.2007 - POLL ATAKUJE JOSEGO

Angielski sędzia, Graham Poll w jednym z wywiadów dla BBC1 's Inside Sport oskarżył Jose Mourinho o chamskie komentarze w kierunku jego własnej osoby, jak i Sir Alexa Fergusona.

Podczas ligowego meczu między Manchesterem, a Chelsea rozgrywanym na Stamford Bridge, Poll odesłał Mourinho na trybuny za jego nieodpowiednie zachowanie.
Po chwili Jose uciekł z trybun i wrócił na ławkę rezerwowych, pokazując w tym samym momencie obraźliwe gesty w kierunku sędziego. Poll nigdy nie wyjawi treści słów, które padły z ust trenera z Londynu.

Jego słowa były tak haniebne, że nie mogę tego powiedzieć. Wolę zachować to dla siebie. On dobrze wie co mi wtedy powiedział. Dalsze przemyślenia zostawiam Panu Mourinho - wspomina Poll.

To był niekulturalny komentarz nie tylko o mnie, ale także o drużynie przeciwnej. Miałem prawo odesłać go na trybuny, więc nie rozumiem jego złości i zachowania - stwierdził arbiter.

Pod koniec wywiadu sędzia Graham Poll przyznał, że nigdy nie spotkał się z takim zachowaniem.

19.06.2007 - PRZED STARTEM PREMIER LEAGUE

Menedżer Chelsea Londyn Jose Mourinho przyznał, że w przyszłym sezonie presja na klubu ze Stamford Bridge powinna być o wiele mniejsza, jeżeli punktem odniesienia będzie aktywność na rynku transferowym podczas letniego okienka.

Po raz pierwszy od czterech sezonów Chelsea nie będzie przeprowadzać transferowej ofensywy. Jak do tej pory na Stamford Bridge trafili Steve Sidwell, Claudio Pizarro i Tal Ben Haim, a klub z Londynu nie wydał na nich nawet jednego funta.
Dla porównania Manchesetr United wydał tylko za trzech zawodników 40 milionów funtów, a w najbliższym czasie spektakularne transfery zapowiadają FC Liverpool, Arsenal Londyn i Tottenham.

W ostatnim sezonie często spotykałem się z pytaniami, dlaczego Chelsea zdobwya tylko dwa trofea, a nie cztery? A ilu dziennikarzy pytało się Arsene Wengera i Rafaela Beniteza, dlaczego niczego nie zdobyli? Albo dlaczego Manchester United wygrał tylko Premiership? - rozkłada ręce Mourinho.

Chodziło o pieniądze? Jeżeli tak, to w kolejnym sezonie chciałbym, aby presja spadła na tych, którzy szaleją na rynku transferowym. Do tych zespołów na pewno nie zaliczymy Chelsea. Kto wie, może w ogóle nie będziemy faworytami, skoro nie pozyskamy żadnego zawodnika za ogromne pieniądze? - dodał Portugalczyk.

Zmianie uległa koncepcja szkoleniowa na Stamford Bridge i w kolejnych rozgrywkach więcej szans gry mają otrzymywać młodzi zawodnicy.

Młodzi zawodnicy są jak melony. Tylko kiedy je otworzysz i spróbujesz przekonasz się, czy są naprawdę dobrzy. Czasem któryś z zewnątrz zapowiada się wspaniale, lecz później okazuje się błędem. Podobnie sytuacja może działać w drugą stronę - melon wygląda na brzydki, ale po otwarciu okazuje się wspaniały -obrazowo opisuje Mourinho.

O co chodzi? Futbol młodzieżowy i dorosły to dwa różne światy i nie każdy zawodnik, nawet ten najbardziej utalentowany w młodości, musi zostać wielkim piłkarzem. Dla przykładu podam nazwisko Scotta Sinclaire'a, który w minionym sezonie wystąpił w spotkaniach z Arsenalem i Manchesterem United. Po tych meczach wiem, że trafił nam się naprawdę wspaniały melon - dodał na zakończenie Jose Mourinho.

19.06.2007 - I JESZCZE O LIVERPOOLU

Menadżer Chelsea Jose Mourinho kolejny raz w sposób ekstrawagancki wypowiedział się o rywalu z ligi. Tym razem padło na zespół Rafy Beniteza - FC Liverpool.

Kibice Liverpoolu mogą sobie śpiewać, o tym, że Chelsea nie posiada bogatej historii. O ile wiem, teraz to właśnie my budujemy swoją historię, a Liverpool jest już tylko historią i przeszłością - wyjaśnił Portugalczyk.

Wiem o tym, że Liverpool to klub, który kiedyś królował w lidze i w Europie. Jednak ta drużyna od 17 lat nie zdobyła mistrzostwa Anglii. My w ostatnich trzech sezonach zdobyliśmy dwa tytuły mistrzowskie gromiąc rywali. To mówi samo za siebie - dodał Mourinho.

30.06.2007 - PLANY NA PRZYSZŁOŚĆ

Szkoleniowiec Chelsea Jose Mourinho przyznał, że doskonale zdaje sobie sprawę z tego, jak odbierane sa jego wypowiedzi. Niemal każda z nich uznawana jest za kontrowersyjną, jednak Portugalczyk zdaje się tym nie przejmować, składając to na karb swojej buntowniczej natury.

Moja buntownicza natura obudziła się z chwilą, gdy na serio wszedłem w profesjonalna piłkę. Teraz mogę stwierdzić z czystym sumieniem: jestem buntownikiem i nie wstydzę się tego - stwierdził szkoleniowiec Chelsea.

Trener w moim wieku nie może być niezauważalny, szczególnie trenując tak wielki angielski klub. Jestem 24 godziny na dobę pod ostrzałem mediów, ale udporniłem się na to. Niedawno publikowano listę 14 ewentualnych moich nastepców. I co? - nadal tu jestem i zostanę przynajmniej na kolejny sezon - ciągnął dalej Jose Mourinho.

Przy okazji Portugalczyk zadeklarował, że z chwilą osiągnięcia 60-tego roku życia porzuci karierę trenerską i zajmie się czymś innym niz futbolem:
Obiecałem żonie, że skończę karierę szkoleniowca przed swoimi 60-tymi urodzinami. Nie chcę brać przykładu z Sir Alexa Fergusona czy Bobby Robsona. Chcę prowadzić inne życie nie związane z piłką. Nie będę dyrektorem sportowym, nie zamierzam być działaczem czy prezesem. Chcę robić rzeczy, których nie mogę robić teraz, gdyż brakuje mi na to czasu - zakończył Mourinho.

14.07.2007 - FERGUSON ODPIERA ZARZUTY

Menadżer Manchesteru United - sir Alex Ferguson postanowił odpowiedzieć na ostatnie wypowiedzi Jose Mourinho.
Portugalczyk stwierdził ostatnio, że spore pieniądze jakie United wydali sprawiają, że będzie na nich ciążyła ogromna presja wygrania sezonu.


Manchester wydał dotychczas na nowych piłkarzy już ponad 50 milionów funtów, podczas gdy Chelsea prowadzona przez Mourinho większość zawodników ściągnęła na zasadzie wolnych transferów.
W poprzednich sezonach to jednak The Blues wydawali bajońskie sumy na nowych graczy, jednak wtedy Portugalczyk nie widział w tym niczego złego.

Mourinho czasem jest naprawdę zabawny i przyznam, że jego wypowiedź troszkę mnie zdziwiła. Pracuje w United ponad 20 lat i doskonale wiem jak radzić sobie z presją, a po słowach Mourinho sądze, że to on ma jakieś problemy - odgryzł się Ferguson.

11.08.2007 - JOSE O SWOJEJ KADRZE

Mourinho jasno stwierdza, że kadra jaką ma do dyspozycji na nowy sezon nie jest najlepszą jaką dysponował podczas swojej przygody z The Blues.
Jedynym poważnym zakupem Chelsea podczas letniego okna transferowego było ściągnięcie z Lyonu Florenta Maloudy za 13,5 miliona funtów. Reszta nowych zawodników przeszła do londyńczyków na zasadzie wolnego transferu.

Nie mogę powiedzieć, że dysponuje najlepszym składem, z jakim kiedykolwiek startowaliśmy do ligi. Oczywiście nie oznacza, to że mam złych piłkarzy. Nasz skład jest i tak o wiele silniejszy od innych zespołów w Premier League - powiedział Mourinho.

12.08.2007 - PRZED MECZEM INAUGURACYJNYM Z BIRMINGHAM CITY

Jeśli z Birmingham zremisujemy myślę, że nie powinniśmy świętować. Remis da nam historyczny zapis, ale nie gramy dla zapisów, ale dla tytułów. Wiem, że jeden punkt przeciwko Birmingham jest lepszy niż zero ale naszym celem nie jest pobicie rekordu Liverpoolu, ale wygranie ligi. Jeżeli możemy pobić ten rekord, to na pewno będzie miło jeżeli to zrobimy, ale to nie jest naszym głównym celem - stanowczo postawił sprawę Mourinho.

W przygotowaniach do meczu nie brało udziału kilku ważnych graczy. Nie zagrają John Terry, Wayne Bridge i Michael Ballack, którzy leczą kontuzje. Jestem szczęśliwy, że Petr Cech doszedł do siebie po urazie którego doznał podczas meczu z Manchesterem.
W poprzednim sezonie gdy straciliśmy Johna Terry'ego i nie mieliśmy nikogo kto mógłby go zastąpić. Teraz mamy po kilku graczy na każdą pozycję, co pozwoli nam na grę rotacyjną
- zakończył optymistycznie Portugalczyk.

20.08.2007 - PO MECZU Z LIVERPOOLEM

Na konferencji prasowej po meczu z Liverpoolem, Mourinho szeroko odniósł się do wydarzeń na boisku.

Jestem pewien, że był faul a w rezultacie rzut karny był podyktowany prawidłowo. Malouda chciał zgrać piłkę do Didiera Drogby, by ten mógł oddać czysty strzał na bramkę Reiny. Został kopnięty z tyłu i upadł w polu karnym. To jest ewidentny karny i co do tego nie ma zastrzeżeń - raz jeszcze zaznaczył Mourinho.

Przyjechaliśmy na Anfield po zwycięstwo i myślę, że pokazaliśmy się z dobrej strony. Wszyscy spodziewali się statycznej gry, że wystawię Makelele z Essienem a przed nimi trzech lub czterech ofensywnych graczy. Jednak spróbowaliśmy czegoś innego - ciągnął szkoleniowiec.

Mecz zakończony a my wracamy do Londynu z jednym punktem. To ważne bo oznacza to dwa punkty, których Liverpool nie zdobył. Wiem że Arsenal zremisował, a Manchester United przegrało swój mecz. Tym bardziej mogę powiedzieć, że Chelsea dziś walczyła z Liverpool'em i jestem z tego dumny - powiedział zadowolony Portugalczyk.

To ważny mecz, tym bardziej, że nie grał Carvalho. Zawsze gdy gramy z ‘The Reds’, nie mamy pełnego składu. W zeszłym sezonie marzyłem, aby zagrać tu z Johnem Terry i Ricardo Carvalho, ale zostałem zmuszony grać na środku obrony z Paulo Ferreirą i Essienem. W Lidze Mistrzów grałem Essienem i Terry’m. Teraz mam jeszcze Ben Haima, który współpracował z Terrym. Ricardo jest kontuzjowany, ale mamy jeszcze Alexa i Tala Ben Haima. Myślę, że trafnie zatrudniliśmy tych zawodników. Dzięki temu kontuzja taka jak ta Carvalho nie będzie nas paraliżować - zakończył Jose Mourinho.

30.08.2007 - PRZED LOSOWANIEM LM

Po raz pierwszy w historii Chelsea będzie losowana w Lidze Mistrzów z pierwszego koszyka. To oznacza, że w początkowej fazie uniknie starcia z najmocniejszymi zespołami Europy.
Jose Mourinho nie ukrywa zadowolenia z takiego obrotu sprawy...


W poprzednich latach The Blues trafiali w fazie grupowej na takie zespoły jak Barcelona czy Liverpool.

W meczach z takimi rywalami pada osiem albo dziesięć żółtych kartek. Kiedy zwyciężasz i przechodzisz do następnej fazy gubisz kilku zawodników przez zawieszenie za kartki. Jeśli w półfinale ukarani byśmy zaostali kartkami, to kilku zawodników nie mogłoby zagrać w następnym spotkaniu. To stresujące - wyznał Mourinho.

Liverpool w miał ostatnio łatwiejszą grupę, przez co nie miał tylu przyznanych kartek. Gdy Chelsea w półfinale z nimi zagrała, Michael Essien nie mógł wystąpić - wspominał Portugalczyk.

15.09.2007 - PO REMISIE Z BLACKBURN

W 58 minucie Salomon Kalou uderzył na bramkę Brada Friedela i piłka trafiła do siatki. Prawidłowo zdobyty gol nie został uznany: sędzia Howard Webb zasugerował się sygnalizacją asystenta i odgwizdał spalonego.

Tylko sędzia linowy może nam powiedzieć czemu podniósł chorągiewkę, tylko on, nikt inny. Czwarty sędzia nie ma żadnej odpowiedzialności w spotkaniach przy tego typu decyzjach. Ta sytuacja była tak prosta do ocenienia, że trzeba spytać sędziego liniowego - czemu nie uznał gola ? Ja nie mogę tego zrozumieć - mówił zaraz po spotkaniu wściekły Mourinho.

16.09.2007 - I JESZCZE PARĘ SŁÓW O MECZU Z BLACKBURN

Jose Mourinho, manager Chelsea Londyn, chce oficjalnych przeprosin od sędziego liniowego.
W ostatnim meczu The Blues z Blackburn, Peter Kirkup odgwizdał spalonego, gdy do bramki trafił Salomon Kalou.


Powtórki telewizyjne pokazują, że zawodnik wicemistrza kraju był za linia obronną, gdy doszło do podania.
Sytuacja miała miejsce w drugiej połowie meczu z Blackburn przy stanie 0:0.

„Nie mogę tego zrozumieć. Jeśli liniowy chciałby to wytłumaczyć, może byłoby to dobrą rzeczą. Powiedziałem liniowemu, że czekam na jego telefon z przeprosinami – wyznał Portugalczyk.

19.09.2007 - PO REMISIE Z ROSENBORGIEM

Menedżer Chelsea Londyn Jose Mourinho nie jest zadowolony z wyniku swojego zespołu w spotkaniu z Rosenborgiem (1:1).
Portugalski szkoleniowiec najwięcej uwag miał do skuteczności strzeleckiej swoich podopiecznych.


Z pomeczowych statystyk wynika, że Chelsea 23 razy strzelała na bramkę Rosenborgu, w tym tylko 5 razy piłka uderzana była w światło bramki.
Rosenborg szans miał zdecydowanie mniej: 7 strzałów, w tym tylko 3 w światło bramki. Niemniej to Norwegowie mogą cieszyć się z niespodziewanego remisu, który powinien być szokiem dla The Blues.

Opisując w skrócie mecz - nie potrafiliśmy zdobyć dwóch bramek przy dwudziestu dogodnych okazjach i popełniliśmy błąd w defensywie przy stałym fragmencie gry. Powinniśmy wygrać 5, 6 albo nawet 7:0, tymczasem memy remis. Może gdybyśmy mieli 40 sytuacji, to zdołalibyśmy zdobyć dwie bramki - powiedział na pomeczowej konferencji Mourinho.

Rosenborg zagrał tak jak małe zespoły, które przyjeżdżają do tych bardziej znanych i zrealizował swoją taktykę – ciągnął Portugalczyk.

Dla mnie to dramat, który trudno racjonalnie wytłumaczyć, bo gramy jako atakująca strona. Mamy ogromną przewagę, a w trzech ostatnich meczach zdobyliśmy tylko jedną bramkę. Nie jestem zadowolony z postawy moich piłkarzy - zakończył wyraźnie zły szkoleniowiec Chelsea.

20.09.2007 - JOSE ZRYWA KONTRAKT

Trener Chelsea Jose Mourinho odchodzi z klubu – poinformowały angielskie media.
Portugalczyk rozwiązał kontrakt z „The Blues” za porozumieniem stron.


Mourinho podjął decyzję o odejściu zaledwie 24 godziny po remisie z Rosenborgiem w Lidze Mistrzów, jednak dokładnie nie wiadomo jakie są przyczyny odejścia kontrowersyjnego Portugalczyka.
O swojej decyzji menedżer poinformował kapitana Johna Terry’ego i kilku innych starszych graczy.

Chwilę po spotkaniu zarządu Chelsea FC, wiadomość o odejściu została potwierdzona przez klub. Konferencja prasowa na ten temat ma nastąpić w czwartkowy poranek.
Mourinho ma spotkać się też w ośrodku szkoleniowym w Cobham z piłkarzami, by pożegnać się z nimi i podziękować za współpracę.

O odejściu Mourinho mówiło się przez cały ubiegły sezon. Angielska prasa wymieniła w tym czasie kilkunastu potencjalnych jego następców, wśród których byli m.in. Guus Hiddink, Roberto Mancini i Luiz Felipe Scolari. Plotki o odejściu dementował jednak tak trener jak i działacze klubu.
Mourinho miał ważny kontrakt z klubem do 2010 r. Jeszcze latem twierdził, że chce go wypełnić i czuje poparcie ze strony władz klubu.

Sunday, 8 April 2012

Druga porcja wypowiedzi Josego.

Tutaj nie chodzi o hejting.
Każdy wie, że Jose jest prawdopodobnie najlepszym trenerem na Świecie.
Tylko po co mścić się na Barcelonie? Nikt nie wie jak było do końca. Ale każdy powinien pamiętać "Hoy, mañana y siempre con el Barça en el corazon"
http://www.youtube.com/watch?v=VpM5qCAtlB0

Tym razem wypowiedzi od stycznia 2007 do kwietnia 2007 r.

12.01.2007 - "ODCHODZĘ !" - CZY ABY NA PEWNO?

Mam dość, odchodzę, choć jeszcze nie wiem dokąd - miał mówić Mourinho, który doprowadził Chelsea do dwóch tytułów mistrza Anglii.

42-letni szkoleniowiec jest sfrustrowany, ponieważ jego plany wzmocnienia przetrzebionego kontuzjami zespołu zostały zablokowane przez zarząd, odmawiający pieniędzy na transfery.
Chelsea przeżywa poważne kłopoty kadrowe, spowodowane kontuzjami, w szczególności brakiem kapitana zespołu Johna Terry'ego. Dodatkowo w słabej formie są sprowadzone przed sezonem gwiazdy - Michael Ballack i Andriej Szewczenko.

Mourinho nie wytrzymał po pierwszym meczu półfinału Pucharu Ligi Angielskiej, w którym jego podopieczni zaledwie zremisowali 1:1 z czwartoligowym Wycombe Wanderers.
Chciałem, żeby sprowadzono nowych zawodników, jednak nikogo nie dostałem. Podejrzewam, że kiedy skończy się okres transferowy, nasz skład będzie identyczny, jak w momencie jego rozpoczęcia - żalił się trener The Blues.
(E TAM, PLOTKI, PLOTKI)

13.01.2007- A JEDNAK - "NIE ODCHODZĘ"

Mourinho stwierdził, że 'kocha Chelsea' i podkreślił, że wszyscy w klubie muszą trzymać się razem, jeśli zespół ma wygrywać.

The Blues słabiej zaprezentowali się w okresie świątecznym, ale to stanowi tylko dodatkową motywację dla byłego trenera FC Porto.
Kocham Chelsea. Zawsze chcę wygrywać mecze, a następny mecz gramy z Wigan. Musimy trzymać się razem by wygrać ten mecz i musimy zapomnieć o tych historiach, musimy zapomnieć o tym co pisze prasa.
To dla mnie łatwe. Sam siebie motywuję, zawsze tak jak trzeba. Jeśli wyniki nie są takie jakie chcę, to mam jeszcze większą motywację do walki
- powiedział Mourinho Chelsea TV.
(POŻYJEMY, ZOBACZYMY)

13.01.2007 - DROGBA: BĘDZIE NAM PRZYKRO

Najskuteczniejszy w tym sezonie napastnik Chelsea Londyn i całej Premiership Didier Drogba przyznał, iż po ostatnich prasowych rewelacjach zespół szykuje się już na odejscie trenera Jose Mourinho.


Jose zbudował w Chelsea wielką kulturę gry. Bardzo lubimy jego styl pracy i zaufanie jakie do nas ma. Jego strata będzie naprawdę bolesna - wyznał Didier Drogba.

Nie wiemy jeszcze czy to prawda, ale jeśli tak się stanie z pewnością będzie nam bardzo przykro - dodał reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej.
(GENERLANIE MASZ GO DOŚĆ?)

15.01.2007 - ROMEK CHCE MŁODYCH

po remisie z czwartoligowym Wycombe w Pucharze Ligi Mourinho skarżył się, że nie może sprowadzić nowych zawodników, szczególnie klasowego obrońcy i napastnika. Pierwszy jest mu potrzebny z powodu kontuzji Johna Terry'ego, drugi ze względu na słabą formę Andrija Szewczenki.
Transfer Ukraińca za 30 milionów funtów to jedno z pierwszych źródeł konfliktu Mourinho z właścicielem Chelsea. Sprowadzając go, Abramowicz spełnił raczej własną zachciankę, nie licząc się zupełnie z opinią trenera.
Odmowa sprowadzenia kolejnych piłkarzy jest konsekwencją nowej polityki Rosjanina, którą przedstawił wywiadzie dla "The Observera":
Naszą strategią będzie teraz wychowywanie piłkarzy z pomocą naszej akademii, w którą zainwestowaliśmy dużo pieniędzy. Mamy nadzieję, że przyniesie to dobre wyniki.

Mourinho skrytykował ten pomysł w felietonie zamieszczonym w programie meczowym na sobotnie spotkanie z Wigan. Pytał w nim kibiców:
Czy jesteście gotowi podziwiać naszą grę z 16- i 17-latkami w składzie i jednocześnie mieć nadzieję, że będziemy walczyć o najwyższe cele?
Po meczu Portugalczyk zaprzeczył, jakoby władze klubu chciały zwolnić jego asystenta Steve'aClarke'a, co miałoby być kolejnym źródłem konfliktu. Zaznaczył jednak: Jeśli spróbują to zrobić, będą musieli pozbyć się nas obu.
(NIE MA GWIAZD NIE MA WYNIKÓW CO NIE PANIE SPECIAL ONE)

17.01.2007 - ANDRIJ KONTRA JOSE

Ukrainiec przyznał, że jego stosunki z menedżerem nie są rewelacyjne. Szewczenko uważa, że tylko zarząd klubu może coś zmienić w tej sprawie.

W świetle ostatnich wydarzeń, w paru sprawch miałem kilka nieporozumień z Mourinho. Myślę, że tylko zarząd klubu jest w stanie rozwiązać te sprawy - powiedział Szewczenko.
(JEDEN ADRNIJ A TAKIE ZAMIESZANIE)

18.01.2007 - SHEVA SIĘ BRONI

Czuję się jak kozioł ofiarny, choć problemy o których się pisze w ogóle mnie nie dotyczą - przyznał były zawodnik AC Milan.

Dziennikarze sugerują, iż ukraiński snajper ma lepsze relacje z właścicielem Chelsea - Romanem Abramowiczem, niż z menedżerem zespołu Jose Mourinho.

Moje relacje z Abramowiczem wyglądają tak samo, jak jego relacje z innymi kolegami z drużyny. On jest prezydentem klubu, a ja piłkarzem - normalna sytuacja we współczesnym futbolu.
Widzę Abramowicza czasem w szatni, albo podczas treningu i tak samo jak z innymi piłkarzami, tak ze mną również zamienia kilka zdań. Różnica jest może taka, że rozmawiamy po rosyjsku i może to jest problemem? Może powinniśmy nie rozmawiać w tym języku ?
- rozkłada bezradnie ręce Szewczenko.

Wiele rzeczy, które mówi się na mój temat są kompletnie wyssane z palca. Cierpię na tym ja oraz moja rodzina. Nie jestem żadnym politykiem, żeby bawić się w takie brudne gierki, lecz profesjonalnym piłkarzem. Chcę jak najlepiej wykonywać swój zawód - to wszystko.
Od dziewiątego roku życie gram w piłkę i chcę to robić nadal. Niestety, niektórzy ludzie chcą mi to uniemożliwić, dlatego też wymyślają niestworzone historie na mój temat
- dodał Ukrainiec.

Kontrakt napastnika z drużyną ze Stamford Bridge wygasa w 2010 roku. Zawodnik nie przejmuje się krytykantami i zamierza do końca wypełnić umowę z londyńskim klubem.
Moja umowa obowiązuje do 2010 roku i nie zamierzam jej skracać. Występuję w Chelsea i nie mam zamiaru nigdzie odchodzić. Jestem co prawda atakowany ze wszystkich stron, lecz zacisnę zęby, pokażę iż stać mnie na wiele, a w miejscu stać nie zamierzam - zakończył Szewczenko.
(NO JA CI SHEVA NIE POMOGĘ)

18.01.2007 - CHCĘ I NIE CHCĘ

Jeśli klub będzie mnie wspierał nie widzę powodu, dla którego miałbym odejść - powiedział Portugalczyk.

Nie chodzi mi o pieniądze na transfery. Chciałbym mieć wsparcie dla moich decyzji i stylu pracy. Nie twierdzę również, że teraz nie mam poparcia - wyjaśnił Mourinho.
(NO TUTAJ TO JA NIE WIEM CZY KTOŚ WIE O CO CI CHODZI CZŁOWIEKU)

20.01.2007 - PO PORAŻCE Z LIVERPOOLEM

Portugalski szkoleniowiec podkreślił, że The Reds mieli lepszą sytuacją kadrową, podczas gdy on nie mógł skorzystać z dwóch środkowych obrońców - Johna Terry i Ricardo Carvalho.
Zdaniem Mourinho miało to duży wpływ na wynik, bowiem zastępujący ich Ashley Cole i Michael Essien grają na co dzień na innych pozycjach.

Myślę, że wygrał lepszy. Oni mieli do dyspozycji wszystkich piłkarzy. Są silni w obronie i w ataku - powiedział Mourinho BBC Sport po meczu.

Oni mieli dwóch napastników, którzy mogą sprawić problemy każdej obronie. Nie jestem czarodziejem, nie zrobię środkowego obrońcy z Cole'a, nie zrobię środkowego obrońcy z Essiena - stwierdził Portugalczyk.

Były trener FC Porto był zadowolony, że jego piłkarze w drugiej połowie walczyli i mogli zdobyć kontaktową bramkę, jednak Liverpool bronił wystarczająco dobrze i do tego nie dopuścił.

W drugiej połowie staraliśmy się wrócić do gry. Nie mieliśmy może znakomitych okazji, ale było ich wystarczająco dużo by zdobyć bramkę. Musieliśmy doprowadzić do sytuacji, w której mogliśmy walczyć o remis. Liverpool jednak bronił dobrze i zachowali czyste konto - powiedział Mourinho.
(WYPADA DWÓCH ZAWODNIKÓW I KONIEC MARZEŃ O SUKCESIE)

21.01.2007 - PRZED MECZEM ARSENAL - MANCHESTER UNITED

Gdyby dzisiaj Kanonierzy pokonali Czerwone Diabły różnica między Manchester United a Chelsea utrzymałaby się na poziomie 6 punktów.

Jeżeli Manchester wygra z Arsenalem to 9 punktów straty będzie ciężko odrobić. Jest możliwe odrobienie strat przy takiej przewadze ale byłoby to naprawdę trudne - przyznał Mourinho.

Gdyby Arsenal pokonał bądź zremisował z Manchesterem United to różnica wynosiła by tylko 6-7 pkt. Wtedy będzie nam łatwiej odzyskać fotel lidera i wygrać Premiership w tym sezonie – zakończył spekulacje portugalski szkoleniowiec.
(OJ GUBISZ SIĘ JUŻ W TEJ WYLICZANCE PUNKTOWEJ)

21.01.2007 - O WZMOCNIENIACH

Portugalski szkoleniowiec nie ukrywa, że musi sprowadzić nowego środkowego obrońcę, aby utrzymać szansę na zdobycie mistrzostwa.
Nie mogę robić tego co chcę, ponieważ jestem tylko menedżerem. Nie jestem właścicielem, nie jestem dyrektorem wykonawczym, nie jestem prezesem, jestem tylko menedżerem. Przekazuje swoje uwagi klubowi i to od nich zależy czy dostanę to, co uważam za dobre dla zespołu - powiedział Mourinho.

Nie jestem magikiem. Nie możemy robić cudów. Potrzebujemy środkowego obrońcy. Pod koniec grudnia powiedziałem, że potrzebujemy dwóch zawodników: środkowego obrońcy i ofensywnego zawodnika - dodał portugalski trener.
(NO ROMEK WYSKAKUJ Z KASY)

21.01.2007 - MĄDROŚCI WENGERA

Wenger przyznał, że nigdy nie podjął by się pracy pod taką presją, jakiej poddany jest Mourinho, będąc na skraju odejscia ze Stamford Bridge.
Dodał jednak, że Mourinho był zbyt rozrzutny na rynku transferowym.

Jeśli zostawiłbym jutro Arsenal z wygraną ligą, ale z 200 milionowym zadłużeniem, nie czułbym się dumny - powiedział Wenger gazecie "The Sun".

Mój styl pracy był zawsze taki sam, nigdy nie miałem ingerencji ze strony zarządu.
Różnica jest taka, że ja chcę wygrać mistrzostwo i zarobić dla klubu 50 milionów, wtedy można powiedzieć, że wykonałem dobrą robotę
.

Zostałem nauczony, że kiedy masz dziesięć pensów nie możesz wydać jedenastu i stosuję tą zasadę przez całe moje życie, zarówno w piłce jak i w domu - zkończył Wenger.
(MAŁO PUCHARÓW MASZ ARSENE ALE TUTAJ SIĘ Z TOBĄ ZGODZĘ. WIĘKSZYM SUKCESEM JEST ZDOBYĆ COŚ Z WYCHOWANKAMI LUB MŁODYMI ZAWODNIKAMI, NIŻ Z GWIAZDAMI)

23.01.2007 - O KONTUZJI ROBBENA

Cierpliwość portugalskiego szkoleniowca skończyła się podczas przegranego spotkania z Liverpoolem. Po 20 minutach gry holenderski pomocnik doznał kontuzji i utykając opuścił boisko.
W ciągu jednak tych 20 minut Robben pozostawił niezapomniane wrażenie na Mourinho. Tak wielkie, że zażenowany Portugalczyk krytykował później swojego podopiecznego za totalny brak walki.

Mourinho był wściekły, gdy Robben zasygnalizował potrzebę zmiany. Według świadków, trener "The Blues" krzyknął do Shauna Wrighta-Philipsa: "Shaun, przygotuj się. Zdejmij go ***** stamtąd!"

Menadżer Londyńczyków zapytany o zdrowie pomocnika, sarkastycznie odpowiedział:
Nie wiem kiedy wróci. Ale znając go, powrót z pewnością zajmie mu dużo czasu. To u niego normalne.
(BRAWO, BRAWO)

24.01.2007 - PO DWÓCH GOLACH SHEVY

Po zejściu napastnik uścisnął rękę trenera Jose Mourinho. Warto przy tym przypomnieć, że w poprzednim meczu Cheslea Portugalczyk zupełnie zignorował Ukraińca i nie podał mu ręki, gdy ten schodził z boiska. Tym razem wychwalał Ukraińca także w pomeczowym wywiadzie dla stacji SkySport.
Cały zespół, nie mówiąc o mnie, jest bardzo zadowolony z jego gry - stwierdził.
(I CO TERAZ ZROBISZ?)

24.01.2007 - I ZNÓW O SHEVIE

Mourinho stwierdził, że Szewczenko wcześniej nie przykładał się do treningów przez co nie był regularnie wystawiany w ligowych potyczkach.
Menedżer The Blues stwierdził, że wszystkich piłkarzy traktuje jednakowo i wyraził zadowolenie z akceptacji przez Szewczenkę swoich metod szkoleniowych.

Sheva dał nam to, czego potrzebujemy, jednak nie można po prostu pstryknąć i to zrobić. To jest Chelsea, to zespół Jose Mourinho z konkretnymi umiejętnościami i konkretną filozofią.
Piłka nożna, w pewnych aspektach, jest bardzo prosta. Jedną z podstawowych zasad w mojej pracy jest to, że najlepsi piłkarze, ci, którzy pracują więcej i dobrze grają w każdym meczu, to tacy piłkarze, którzy radzą sobie na boisku
- mówił Mourinho.

To co robię z nim, robię z każdym piłkarzem. Dla mnie każdy piłkarz jest taki sam, nie ma znaczenia czy kosztuje 30 mln funtów czy 300,000.
Piłkarze muszą pracować i dobrze grać, a jeśli pracują i dobrze grają, to ich kocham, jeśli nie pracują i nie grają dobrze, to ich nie kocham. Jestem zadowolony, że Sheva to zrozumiał i jestem zadowolony z tego co zrobił. Jeśli ktoś myślał, że nie wystawiałem go, ponieważ miałem z nim jakieś zatargi - to się mylił
- ciągnął Portugalczyk.
(JA JUŻ NIE WIEM CZEGO TY CHCESZ)

26.01.2007 - DROGBA O KONFLIKCIE

Są tarcia, ale nie możemy im zapobiec. Zespół zawsze odzwierciedla to co się dzieje w zarządzie. Kiedy zarząd i menedżer nie patrzą w tym samym kierunku, to ma to wpływ na piłkarzy - powiedział Drogba gazecie l'Equipe.
(JOSE JAK TY MANIPULUJESZ LUDŹMI. ZNOWU KAŻESZ SWOIM PIŁKARZOM GADAĆ TYLKO TWOJĄ WERSJĘ. A MYŚLAŁEM, ŻE ZAWODOWY PIŁKARZ SKUPIA SIĘ TYLKO NA PIŁCE)

26.01.2007 - JOSE O SZANSACH NA TYTUŁY

Mourinho podkreślił, że piłkarze muszą wierzyć w swoje umiejętności, ale jednocześnie nie powinni lekceważyć rywali.

Nadal walczymy na czterech frontach, ale nie możemy być niczego pewni. Teraz musimy się skoncentrować i dalej myśleć. Musimy grać z wiarą w nasze umiejętności. Nagrody są coraz bliżej - powiedział Mourinho.
(NO ALE JAK TAK BEZ WZMOCNIEŃ?)

27.01.2007 - TYM RAZEM COLE

Cole podkreślił, że piłkarze nie mogą nic zrobić w tej sprawie i oczekuje działań od władz klubu.

Nie wiemy, co się dzieje i jako piłkarze staramy się stać z boku i pozwolić innym się tym zająć. Jednak nasze wyniki w ostatnim czasie nie były najlepsze i może wynikało to właśnie z tego.
To nie ja, ale inni ludzi muszą to załatwić. Jestem tutaj by grać w piłkę i cokolwiek by się nie działo za kulisami, nie będę mógł tego zmienić
- powiedział Ashley Cole Sky Sports News.
(I ZNÓW JOSE WKŁADASZ IM SŁOWA W USTA)

29.01.2007 - JOSE: ZOSTAJĘ!

Trener Chelsea Londyn Jose Mourinho zdementował pogłoski mówiące o tym, że opuści zespół mistrza Anglii po zakończeniu obecnego sezonu.

Nie muszę być pewnym tego, że zostaję. Ważne jest to, że mam kontrakt do 2010 roku. Dzisiaj jestem trenerem, do końca sezonu będę trenerem i wierzę w to, że pozostanę nim do 2010 roku - powiedział Portugalczyk.

Jeśli wierzyć temu, co piszą w prasie, jest już 11 kandydatów na moje stanowisko. Nie wpływa to jednak na mnie w żaden sposób - dodał.

Jest ryzyko, iż umrę jutro, ale mam nadzieję, że nie. Wy nie możecie kontrolować mojego życia, nie możecie kontrolować piłki nożnej - powiedział zdegustowany Mourinho w wywiadzie dla SkySports mając na myśli spekulacje dziennikarzy, którzy ciągle szukają plotek w jego zespole.
(NO JESZCZE ZOBACZYMY)

29.01.2007 - BEZ WZOMCNIEŃ W STYCZNIU

Sam Mourinho wydaje się być pogodzony z taką polityką kadrową, choć wcześniej głośno domagał się wzmocnień.

Mam w zespole Johna Terry’ego, do zdrowia wrócił Peter Cech, nie potrzebujemy dzisiaj nikogo nowego - nieoczekiwanie oznajmił Portugalczyk radiu BBC.

Jestem w stałym kontakcie z właścicielem klubu, mamy bardzo zbliżone poglądy na politykę kadrową w drużynie - dodał trener.
(COŚ KOMBINUJESZ)

02.02.2007 - O BALLACKU

Do niedawna Ballack częściej niż na murawie przebywał na ławce rezerwowych czy wręcz na trybunach podczas spotkań swojego zespołu, nie znajdując akceptacji Jose Mourinho. Szybko zauważyły to media, które zaczęły krytykować transfer Niemca.
Nieoczekiwanie jednak Ballack rozegrał całe ostatnie spotkanie z Blackburn i uzyskał pochlebną ocenę trenera.

Michael robi bardzo dużo dla drużyny. Może nie według was, nie według kibiców, ale ja jestem zadowolony - powiedział Mourinho dziennikarzom.

Ja wybieram skład, nie kibice, ani nikt inny. Jeśli Ballack sprawia, że jestem zadowolony, robiąc to czego oczekuję, to chcę by on też był zadowolony - zakończył Portugalczyk.
(I ZNÓW COŚ KOMBINUJESZ)

04.02.2007 - JOSE CHCE ZOSTAĆ I WALCZYĆ

Szkoleniowiec "The Blues" dodał, że nigdy nie był szczęśliwszy:
Ten sezon jest prawdziwym wyzwaniem. Obecna sytuacja (pogoń za Man Utd przyp. red.) tym bardziej każe mi zostać w Chelsea - zakończył Mourinho.

27.02.2007 - UNITED MA FARTA

Jose Mourinho przyznał, że drużynie Chelsea Londyn będzie ciężko walczyć o mistrzostwo Anglii z Manchesterem United, gdyż zespołu sir Alexa Fegusona nie opuszcza szczęście.

Nie widziałem ich meczu z Fulham, ale z informacji, które otrzymałem wiem, że kompletnie nie zasłużyli na zwycięstwo. Futbol jednak taki już jest. Czasami nie zasługujesz, ale wygrywasz. Był to mecz, który mogli przegrać, lecz wygrali. W tym sezonie nie mają kontuzji i każdy gracz jest gotowy do gry - powiedział Mourinho.

W spotkaniu Ligi Mistrzów sędzia nie uznał bramki ich przeciwnikom, a później strzelili dziwnego gola. Następnie był mecz z Fulham i zasługując na przegraną wygrali. Grając z Tottenhamem przy stanie 0-0 Cristiano Ronaldo upadł w polu karnym i była jedenastka. Wygląda na to, że wszystko jest po ich stronie - analizował Portugalczyk.

Mourinho nie dopuszcza do siebie jednak myśli, że Manchester United mógłby tym sezonie odebrać puchar Chelsea:
W Premiership musimy nadal wygrywać i starać się zmniejszyć przewagę. Jeżeli się ona powiększy to będzie bardzo ciężko, ale jeżeli będzie mniejsza to sprawa jest otwarta.
(I JUŻ SZUKAMY WYMÓWEK)

27.02.2007 - ARSENAL NIC NIE WYGRAŁ

Arsenal ma wspaniałych zawodników. Ale nie byłbym smutny gdyby klub dał mi trzy, cztery, pięć lat i powiedział mi: 'Nie musisz wygrywać. Możesz przegrywać Premiership sezon po sezonie i masz trzy, cztery, pięć lat na zbudowanie zespołu.' Wcale nie byłbym niezadowolony - powiedział Mourinho.

Od kiedy tu [do Anglii - przyp. red.] przybyłem, oni nic nie zdobyli. Od kiedy jestem w Chelsea, nie wygrali w Premiership, przegrali z nami finał Tarczy Wspólnoty, przegrali Puchar Ligi. Nie wydaje mi się, że oni wygrywają zbyt wiele - kontynuował tyradę Portugalczyk.

To naprawdę wspaniali chłopcy, wspaniały menedżer, drużyna z przyszłością. Lecz oni ostatnio nie wygrywali niczego - powtórzył Mourinho.
(BO DLA CIEBIE LICZY SIĘ PRZEJŚCIE DO HISTORII TYLKO JAKO JEDNOSKTA)

01.03.2007 - JOSE O MŁODZIEŻY

Mourinho podkreślił, że nie jest łatwo znaleźć młodych piłkarzy, którzy mieliby odpowiedni potencjał. Szkoleniowiec zakłada, że w kolejnym sezonie szansę na przebicie się do podstawowego składu ma 17-letni napastnik Ben Sahar, na którym oko zawiesili również włodarze Polski (Sahar posiada obok izraelskiego również polskie obywatelstwo).

Mamy paru młodych dobrych chłopaków i wierzymy, że w przyszłości będą w pierwszym składzie. Oglądam mecze rezerw i widzę prawego obrońcę z potencjałem i widzę środkowego obrońcę, który robi spore postępy. Jednak nie są jeszcze gotowi. Jako człowiek pierwszego zespołu czekam na produkt końcowy, która ma mi zostać dostarczony i potem mogę zrobić z tego produkt gotowy na Premiership - mówił Portugalczyk.

Jestem zadowolony z postępów, ponieważ wcześniej było naprawdę źle. Obecnie mamy bardzo dobrych trenerów. Jednak budowanie od zera i ściąganie piłkarzy odpowiadających wymaganiom Chelsea nie jest łatwe. W następnym sezonie powinien być gotowy Ben Sahar, który może trafić do pierwszego składu. Może za rok lub dwa kolejni będą gotowi - zawyrokował Portugalczyk.
(GÓWNO PRAWDA, NIGDNY NIE MIAŁEŚ JAJ ŻEBY DAĆ SZANSĘ MŁODYM ZAWODNIKOM)

05.03.2007 - PO ODBITEJ PIŁECZCE PRZEZ FERGUSONA


Kilka dni temu głośno było o wypowiedzi Sir Aleksa Fergusona, który skrytykował Jose Mourinho za pretensje do sędziów.
Portugalczyk zdecydował się zareagować na zarzuty szkoleniowca Manchesteru United.


Czemu powinienem się zamknąć? Nie przywykłem do rozmów na temat arbitrów, natomiast on robił to przez ostatnie 20 lat swojej menadżerskiej kariery. Jaka jest między nami różnica? Co on by powiedział, gdyby Chelsea wygrała mecz po rzucie karnym jaki oni mieli w meczach z Middlesbrough i Tottenhamem czy w pierwszych minutach spotkania z Portsmouth ? – pytał Mourinho.

Chcę rozdzielać te sprawy. Jedną rzeczą jest to, że mam dla niego stu-procentowy szacunek, dla zawodników, dla klubu, dla drużyny jaką mają i dla rzeczy jakie wykonują w lidze. To jest jedna strona medalu.

Drugą rzeczą jest to, że we właściwym momencie, we właściwym czasie dostają rzut karny a zawodnik drugiej drużyny dostaje czerwoną kartkę. Wszystko co im się przytrafiło miało dla nich pozytywne skutki.
Oni mają wspaniałą drużynę i wykonują wspaniałą robotę. Chcę być szczery. Jeśli zremisowalibyśmy z Portsmouth, to prawdopodobnie tytuł trafiłby już w ich ręce
– skończył Mourinho.
(CAŁY ŚWIAT PRZECIWKO TOBIE)

11.03.2007 - PO REMISIE W FA CUP

Remis w turnieju FA Cup oznacza konieczność powtórzenia spotkania dla wyłonienia zwycięskiego zespołu.
To oczywiste, że wolę rewanżowe spotkanie niż odpadnięcie z rozgrywek. W przerwie byliśmy poza burtą rozgrywek ale przetrwaliśmy - mówił dalej Portugalczyk.

Czeka nas wspaniałe widowisko w powtórce na na White Hart Line, o ile sędzia będzie miał lepszy dzień niż dzisiaj. Również i on popełnił wiele błędów, zwłaszcza przeciw mojej drużynie. Uważam, że dzisiaj nie sędziował zbyt dobrze - zakończył Mourinho.
(NO COMMENT)

12.03.2007 - JOSE BLUZGA

Szkoleniowcowi Chelsea Londyn grozi oskarżenie ze strony FA po niedzielnym meczu Chelsea z Tottenhamem, na którym Mourinho miał obrazić sędziego Mike'a Riley'a.

Portugalski trener podobno użył przekleństwa w swoim rodzimym języku, głośno krytykując jedną z decyzji arbitra, kiedy zespoły schodziły na przerwę.
Jose Mourinho twierdzi, że nie chciał obrazić sędziego. Jak zapewnił, używa rzuconego wówczas przekleństwa bardzo często a obraza sędziego nie była jego celem.

Mówię to słowo 10 razy na każde 15 słów. Mówię to 50 razy w ciągu meczu, 50 razy w ciągu treningu. Nie chcę kogoś obrażać. Mogę reagować emocjonalnie, ale jestem uprzejmy - powiedział Mourinho.
(CZY KOGOŚ TO DZIWI?)

21.03.2007 - PODSUMOWANIE NARZEKAŃ

W końcówce sezonu Premier League "The Blues" czeka m.in. rozegranie trzech meczów w osiem dni. W tym wyjazdowy z Arsenalem (6 maja), kluczowy w walce o tytuł mistrza Anglii z Manchesterem United (9 maja) i z Evertonem (13 maja).
Tydzień później w finale Pucharu Anglii na nowym stadionie Wembley znów zagra z MU (o ile obie drużyny wygrają swe półfinały). A istnieje szansa (zdaniem bukmacherów całkiem spora), że obie drużyny awansują do finału Ligi Mistrzów, wówczas 23 maja spotkają się w Atenach.

Wszystko w tym sezonie sprzysięgło się przeciwko nam. Jak nie plaga kontuzji, czy wątpliwe decyzje sędziów, to fatalny układ rozgrywek na koniec sezonu. W tych okolicznościach zdobycia "poczwórnej korony" byłoby największym mistrzostwem w historii. Ale wciąż mamy szanse! - zapewnił Mourinho.

To czyste szaleństwo, ale w tym sezonie kolejna kłoda pod nogi wcale mnie nie dziwi. Wszystko sprzysięgło się przeciwko nam. Najpierw kontuzje obu bramkarzy, Petra Cecha i Carlo Cudiciniego. Potem Joe Cole'a i Johna Terry, a wreszcie Michaela Essiena.
W ani jednym meczu w tym sezonie nie mogłem wystawić najsilniejszego składu, w ani jednym. Wątpię czy inny trener na moim miejscu osiągnąłby w takiej sytuacji więcej ode mnie
- narzekał Portugalczyk.

Choć w tych okolicznościach zdobycie "poczwórnej korony" byłoby największym mistrzostwem w historii, uważam, że wciąż mamy na to szanse. Na wygraną Pucharu Anglii - 25 procent, a Ligi Mistrzów - 12,5 procent - ocenił Mourinho.
(PO RAZ KOLEJNY NIE CHCE MI SIĘ TEGO KOMENTOWAĆ)

01.04.2007 - ZNÓW O TERMINARZU

Jose Mourinho twierdzi, że obecny terminarz rozgrywek Premiership faworyzuje drużynę Manchesteru United w walce o mistrzostwo Anglii.

Patrząc na terminarz dzieje się coś dziwnego. Na przykład przed naszym meczem z Manchesterem United w środę 9 maja oni grają w sobotę w porze lunchu, a my musimy grać w niedzielę popołudniu.
Dzieje się tak za każdym razem, że gramy nasze mecze po nich. Zawsze stoją przed szansą na powiększenie przewagi, ale nigdy nie jest tak, że to my mamy szansę zniwelować różnicę punktową do trzech 'oczek' i zobaczyć jak na to zareagują
- stwierdził Mourinho.

W następnej kolejce po raz pierwszy od sześciu czy siedmiu tygodni to my zagramy pierwsi. W tym tygodniu dostałem również trzy e-maile, które mówiły mi o zmianach sędziów. Na początku miał to być Mike Riley, później był to Mike Dean, a w końcu mecz nasz sędziował Uriah Rennie. To również jest dziwne. Nie mówię, że to jakiś spisek, ale jest to dziwne - ciągnął dalej Portugalczyk.

Mourinho nie przekreśla szans swojego zespołu na obronę mistrzowskiego tytułu, cały czas jednak ma świadomość, że jego zespół musi liczyć na potknięcie ManU.

Wciąż widzę United gubiące sześć punktów. Trzy z nami i być może trzy z księżyca. Wystarczy jeden przegrany mecz i kilka remisów. Wszystko jest zatem możliwe.
(JUŻ WIESZ, ŻE PRZEGRAŁEŚ)

03.04.2007 - JOSE BRONI MCCLARENA

Portugalczyk ma nadzieję, że McClaren wytrzyma presję kibiców oraz mediów i nie zrezygnuje z pracy na stanowisku opiekuna reprezentacji Anglii.

Nasze życie składa się z dobrych i złych momentów. Na przykład teraz idę zrobić sobie kolację. Jeżeli w sobotę nie udałoby nam się wygrać z Watfordem, to i tak zrobiłbym sobie dokładnie taką samą kolację. Utrata punktów nie jest przecież powodem do samobójstwa.
(UTRATA PUNKTÓW NIE JEST POWODEM DO SAMOBÓJSTWA - COŚ NOWEGO, SZUKANIE WYMÓWKI JUŻ PRZED EWENTUALNĄ STRATĄ PUNKTÓW)

04.04.2007 - PRZED MECZEM Z VALENCJĄ

Szkoleniowiec Chelsea odniósł się w swej przemowie do przepychanek jakie zaszły po meczu 1/8 finałów Ligi Mistrzów między zawodnikami Velencii a Interu. W rezultacie dwóch zawodników Valencii zostało zawieszonych i nie będa mieli szansy zagrać z londyńskim klubem.

To co wydarzyło się po meczu z Interem może mieć miejsce tylko raz w życiu. Mam nadzieję, że więcej się nie zdarzy i rywale przyjadą grać w piłkę a nie się bić - rozpoczął tyradę Mourinho.

Pokazałem moim zawodnikom jeden przykład z meczu Valencia -Inter. Po 5 minutach była tam przepychanka ze Zlatanem Ibrahimoviciem. Bramkarz Valencii, Santiago Canizares, przebiegł 50 metrów! Tak samo obrońca Roberto Ayala - to po to, by zrobić bałagan wokół Ibrahimovicia. W takich sytuacjach musimy być inteligentni - ostrzegał swoich zawodników menedżer Chelsea.

Jak przed każdym meczem z latynoskim zespołem podkreślam, że moi piłkarze mają inną mentalność. Mamy czystą angielską mentalność, przy której nikt nie oszukuje - prawie nikt. Musimy grać inteligentnie, a wy bądźcie na to gotowi - zakończył - nomen omen latynos - Jose Mourinho.
(TO TERAZ JUŻ WIEM DLACZEGO ZAWODNICY REALU TAK BARDZO KOCHAJĄ KOPAĆ PRZECIWNIKÓW, SZCZEGÓLNIE TYCH LEPSZYCH)

08.04.2007 - JOSE: FERGUSON MA INNYCH ZA GŁUPKÓW...

Menedżer Chelsea Londyn - Jose Mourinho - powiedział, że nie jest zaskoczony zdaniem sir Alexa Fergusona, których nie krył niezadowolenia za faktu, że mecz Chelsea z Tottenhamem nie został przełożony.

Władze klubu Romana Abramowicza nie zgodziły się na przełożenie meczu, bowiem już we wtorek Chelsea rozegra w rewanżowe spotkanie ćwierćfinału Ligi Mistrzów z Valencią.
Taka decyzja oczywiście została skrytykowana przez Fergusona, który uważa, że terminarz angielskiej Premier Leauge ustawiany jest pod dyktando "The Blues".

Nie jestem zaskoczony jego wypowiedzią, ponieważ jest osobą inteligentną. Jednak mówiąc w ten sposób innych miał za głupków. Bycie inteligentnym to duży plus. Zawsze gdzieś zajdziesz szybciej od innych, jednak myślenie, że sam jesteś inteligentny, a inni są głupi jest złe - w swoim stylu rozpoczął Mourinho.

On jest naprawdę inteligentnym człowiekiem, który odniósł wiele sukcesów. Nigdy nie zostaniesz naprawdę dobrym trenerem, jeśli nie będziesz inteligentny, a patrząc na Szkota można stawać się coraz inteligentniejszym. Słuchając jego wypowiedź dochodzę do wniosku, że jest to inteligentny cytat inteligentnej osoby, ale mówiąc to zapomniał, że inni nie są głupi - zakończył szkoleniowiec Chelsea.
(UWAŻASZ, ŻE TO GO WYPROWADZI Z RÓWNOWAGII?)

11.04.2007 - LIVERPOOL BĘDZIE FAWORYTEM

Faworytem będzie Liverpool, bo wszystko wskazuje na to, że będzie mógł zagrać w najsilniejszym składzie, a my mamy kilku kluczowych graczy odsuniętych za kartki. Dodatkowo wciąż walczymy o trzy tytuły: Ligę Mistrzów, mistrzostwo kraju i Puchar Anglii, gramy więcej meczów o stawkę. Liverpool walczy tylko o Ligę Mistrzów i dlatego będzie faworytem - powiedział Portugalczyk.
(DRUŻYNA X BĘDZIE FAWORYTEM (CZYTAJ: NAKŁADAMY PRESJĘ NA DRUŻYNĘ X)

Thursday, 5 April 2012

Witam fanów i anty fanów Josego.

Na początek krótkie wyjaśnienie.
Blog ten zawiera, na dzien dzisiejszy, ciekawsze wypowiedzi "genialnego" Jose Mourinho. Chciałbym, aby co poniektóre dzieci, zrozumiały strategię tego pana i jego podejście do futbolu. Kieruję te słowa do dzieci, bo wierzę, że osoby powyżej 22 lat na tyle już myślą, że widzą, jak zachowuje się pan trener po wygranych czy przegranych meczach. Osobiście, rzygam jego wręcz notorycznym zwalaniem winy na wszystkich dookoła i braku jaj do przyznania się do winy. No ale to tylko moje marudzenie. Zapraszam do lektury i proszę o wyciągnięcie wniosków.

Tekst zawiera wypowiedzi z okresu październik 2006 - styczeń 2007.
Ciąg dalszy nastąpi w zależności od zaintersowania. Wszelkie gratulacje bądź pogruszki proszę wysyłać na e-mail:jose-porque@wp.pl.


2.10.2006 - PO REMISIE Z ASTON VILLĄ

Jak mam nie być wściekły, skoro cała Anglia widziała, że zasłużyliśmy na trzy punkty. Kiedy twoja drużyna gra tak dobrze, stwarza 15 bramkowych okazji, ale nie zwycięża, trudno nie być sfrustrowanym.
Zobaczyliście dziś dwie filozofie - drużynę, która chciała wygrać, i taką, której zależało jedynie na remisie
- powiedział Mourinho
(JESTEŚ THE SPECIAL ONE, TO NAUCZ ICH WYKORZYSTWAĆ TE AKCJE A NIE MARUDZISZ)


14.10.2006 - JOSE PO FAULU NA CECHU W MECZU LIGOWYM Z READING

Mourinho zdecydowanie potępia takiego rodzaju twarde i brutalne wejścia:
To niewiarygodne, zawodnicy powinni się zdecydowanie bardziej szanować. Szybkość z jaką upada bramkarz na ziemię po wyskoku oraz kolano, które bardzo szybko zbliża się w stronę głowy bramkarza... pomyślcie tylko o konsekwencjach takiego zajścia.
(POWIEDZ TO PEPEMU, RAMOSOWI, XABIEMU I MARCELO)

18.10.2006 - JOSE PO FAULU NA CECHU W MECZU LIGOWYM Z READING

W ferworze wydarzeń na boisku Reading Mourinho bardzo ostro skrytykował organizatorów za dezorganizację służb medycznych: wg portugalskiego szkoleniowca minęło 30 minut zanim Cecha przeniesiono z szatni do ambulansu. Oskarżenie okazuje się niesłuszne: Gordon Farquhar na podstawie wypowiedzi rzecznika prasowego Narodowego Systemu Ochrony Zdrowia (NHS) ujawnił, że w ciągu 26 minut od wezwania karetki, Cech był już w szpitalu.
O 17:45 zadecydowano, że należy wysłać ambulans. Przyjechał o 17:42 - siedem minut po telefonie, a o 18:11 piłkarz był w szpitalu. Tak więc 26 minut po wezwaniu karetki, poszkodowany znalazł się w szpitalu - powiedział Farquhar.
(CAŁE SZCZĘŚCIE, ŻE WYGRAŁEŚ ALE JAK COŚ TO BĘDZIE NA NHS)

31.10.2006 - JOSE PO PRZED MECZEM Z BARCELONĄ W FAZIE GRUPOWEJ LIGI MISTZRÓW

Jose Mourinho odniósł się do sytuacji z ostatniej soboty, kiedy po rzekomym faulu na Eidurze Gudjohnsenie Barcelona otrzymała rzut karny w meczu z Recreativo. Zdaniem menedżera Chelsea jego były podopieczny zachował się jak zwyczajny oszust.
Jestem zaskoczony postawą Eidura, ponieważ do tej pory przez całą swoją zawodową karierę grał w Anglii i już trzy miesiące po odejściu do Barcy symuluje faul, po którym jego drużyna dostaje jedenastkę - powiedział portugalski trener.
(6 LAT MINĘŁO A TY CIĄGLE MASZ KOMPLEKS)

01.11.2006 - JOSE PO MECZU Z BARCELONĄ W FAZIE GRUPOWEJ LIGI MISTZRÓW

Mourinho stwierdził, że sędziemu Stefano Farina nie było łatwić prowadzić ten mecz. Zdaniem byłego trenera FC Porto rywalom było o tyle łatwiej, że są chronieni przez arbitrów. Nie zmąciło to jednak zadowolenia menedżera The Blues z postawy swojego zespołu.
Jestem bardzo dumny. To był bardzo dobry występ - powiedział Mourinho - Myślę, że nie jest łatwo sędziemu być sędzia, kiedy piłkarze co minutę udają faule. Myślę, że Frank Rijkaard ma szczęście, ponieważ jego gwiazdy są chronione w każdym meczu.
(KOMPLEKSY KOLEGO KOMPLEKSY)

05.11.2006 - JOSE PO PORAŻCE W MECZU LIGOWYM Z TOTTENHAMEM

Prowadzący Chelsea Jose Mourinho ma pretensje do sędziego Grahama Polla, który nie uznał bramki Didiera Drogby przy stanie 1:0 dla The Blues w meczu z Tottenhamem.

Tylko Poll potrafi to wyjaśnić - tak skomentował decyzję sędziego prowadzącego spotkanie trener Chelsea.
(NIC NOWEGO. NIE JA, A SĘDZIE BYŁ WINNY - "GŁUPI LUDZIE NA PEWNO MI UWIERZĄ")

07.11.2006 - PODOPIECZNI JOSEGO

Ashley Cole miał do arbitra spotkania z Tottenham Grahama Polla pretensje o nie uznanie bramki strzelonej przez Didiera Drogbę, czerwoną kartkę dla Johna Terry'ego, a także sześć żółtych kartek dla jego kolegów z zespołu, w tym także dla niego.
Cole uważa, że sędziowie w Premiership celowo gorzej traktują najlepsze ekipy i tego samego doświadczył już grając w Arsenalu.
Piłkarz stwierdził także, że na decyzje Polla w derbach Londynu wpływ miało to, że kilka dni wcześniej sędziował także mecz Chelsea z Barceloną w Lidze Mistrzów i tam także ukarał kartkami sześciu graczy ekipy Jose Mourinho. Dodał, że przed ukaraniem Franka Lamparda żółtą kartką, sędzia groził, że "da mu nauczkę".

Keith Hackett kierujący pracą sędziów w Premier League zarządził dochodzenie w tej sprawie. Podkreślił jednocześnie, że każdy z sędziów przez cały czas trwania meczu miał na sobie włączony mikrofon i dzięki temu wszystko, co mówi słyszał obserwator spotkania.
Bardzo wątpię by jeden z naszych najbardziej doświadczonych i najlepszych sędziów mógł wygłosić takie komentarze. To rozczarowanie. To poddaje w wątpliwość uczciwość jednego z moich sędziów, ale zbadamy tą sprawę
("OD DZISIAJ PAMIĘTAJCIE: JEŚLI TRACIMY PUNKTY ZAWSZE NA KOGOŚ ZWALAMY WINĘ - RZEKŁ ŻOZE DO SWOICH ZAWODNIKÓW)

08.11.2006 - "PRZYJACIELE JOSEGO"

Menedżer Aston Villa Martin O'Neill uważa, że Chelsea nie jest traktowana przez sędziów gorzej niż inne zespoły.
Na pracę arbitrów narzekają ostatnio Jose Mourinho i zawodnicy The Blues, którzy szczególnie mają pretensje do Grahama Polla za mecz z Tottenhamem (1:2).

Villans zagrają w środę z Chelsea w Pucharze Ligi Carling Cup, i zdaniem O'Neilla, można spodziewać się uczciwej pracy sędziego.
Czy Chelsea jest gorzej traktowana? Nie. Sędziowie nie rozpoczęli żadnej wendety przeciwko Chelsea - stwierdził O'Neill

11.11.2006 - Z SERII "PRZYJECIELE JOSEGO"

Menedżer Manchester United Sir Alex Ferguson skrytykował szefa sędziów Keitha Hacketta za to, że zdecydował się on spotkać z prowadzącym Chelsea Jose Mourinho.
Szkot podkreślił, że w przeszłości także było sporo zamieszania odnośnie pracy arbitrów, ale wówczas nikt nie miał zamiaru rozmawiać z nim, Arsenem Wengerem czy też Rafaelem Benitezem.
Hackett spotka się z Mourinho w związku z krytyką jaka posypała się pod adresem sędziego Grahama Polla, który prowadził niedzielny mecz The Blues z Tottenhamem (1:2). Ferguson zasugerował, że Chelsea jest w tej sytuacji traktowana w wyjątkowy sposób, czego zupełnie nie rozumie.
Czy Hackett spotkał się z kiedyś z Arsenem Wengerem, Rafą Benitezem czy też tym starym gościem tutaj? Czy są jakieś prerefencje dla Chelsea? To wygląda groteskowo - powiedział Ferguson.

Szkot podkreślił także, że Poll jest jego zdaniem najlepszym angielskim arbitrem.
Dlatego sędziuje ważne mecze, że jest najlepszy w podejmowaniu trudnych decyzji - dodał Ferguson.

12.11.2006 - JOSE O ZARZUTACH "PRZYJACIÓŁ"

Mourinho wszczął burzę po tym, jak jego zespół przegrał w poprzedni weekend 2-1 z Tottenhamem. Portugalczyk był sfrustrowany poziomem sędziowania Grahama Polla, który jego zdaniem pozbawił zespół The Blues cennych punktów.
Ferguson uznał, że klub Chelsea Londyn zaczyna być specjalnie traktowany.

Jeśli miałbym piłkę w swojej bramce dwa metry od linii bramkowej, a arbiter nie uznałby gola, nie odzwywałbym się na temat sędziów przez dwa lata. - powiedział Mourinho, nawiązując do sytuacji, kiedy po strzale Pedro Mendesa piłka wpadła do bramki Roy'a Carroll'a a sędzia nie uznał gola, mimo, iż powtórki pokazywały zupełnie co innego.

Jeśli w pierwszych minutach spotkania otrzymuję rzut karny, który potrafi zabić rywala zanim ten się jeszcze przebudzi, nie mówiłbym nic o sędziach przez rok - kontynuował Mourinho nawiązując do ostatnich meczów Diabłów z Portsmouth, gdy po faulu na Waynie Rooneyu w 3 minucie w polu karnym, Louis Saha dał prowadzenie gospodarzom tym samym ustawiając spotkanie pod dyktando Manchesteru.
(6 LAT TAMU JUŻ TO BYŁO NUDNE)

14.11.2006 - JOSE O KIBICACH CHELSEA

Dlaczego nie śpiewają? Zawsze siedzą cicho - docieka prawdy o kibicach Chelsea Mourinho i dodaje:
Myślę, że piłkarze choćby z racji swojego rekordu zasługują na lepszy doping.

Mourinho bardzo denerwuje fakt, że grupa 1500 przyjezdnych potrafi być głośniejsza od wypełnionego po brzegi stadionu na Stamford Bridge.
Zbliża się zima, śpiewanie i trochę ruchu to dobry sposób na podwyższenie temperatury - próbuje zdopingować kibiców Mourinho.
(KIBICE TEŻ CI NIE PASUJĄ?)

16.11.2006 - Z CYKLU "PODOPIECZNI JOSEGO"

Pomocnik Chelsea John Obi Mikel stara się załagodzić swój spór z menedżerem Jose Mourinho.
19-letni reprezentant Nigerii, który trafił na Stamford Bridge w tym roku za 16 mln funtów, popadł w niełaskę szkoleniowca po tym, jak dostał czerwoną kartkę w meczu z Reading.

Niesportowe zachowanie na meczu to nie wszystko - Portugalczyk miał również obiekcje co do pracy Mikela na treningach. Obi Mikel razem z agentem Johnem Shittu spotkał się z Mourinho i przeprosił za swoje zachowanie. Możliwe że skrucha przekona szkoleniowca to ponownego wystawienia Mikela w meczu ligowym.
(NO NIE MOGĘ, NIE WIERZĘ W CO CZYTAM)

24.11.2006 - JOSE PRZED LIGOWYM MECZEM Z MANCHESTEREM UNITED

Mourinho mający na pieńku z wieloma sędziami, zdążył już wyrazić swoją opinię na temat Webba:
Każdy popełnia błędy, ale te ważne decyzje, które decydują o wyniku meczu, muszą być podejmowane właściwie. Czuję się komfortowo, gdy wiem, że mecz będzie sędziował pan Webb - powiedział Portugalczyk, i kontynuował:
Pan Webb wygląda na solidnego sędziego, większość ważnych decyzji podejmuje właściwie.

Po tej wypowiedzi w obozie przeciwników The Blues natychmiast podniosły się głosy o wywieraniu nacisków na Webba przez Mourinho.

Manager Chelsea od dawna winił sędziów za porażki swojej drużyny. Między innymi z jego powodu karierę w atmosferze skandalu międzynarodowego musiał zakończyć Anders Frisk.
(POLSKA - AUSTRIA, EURO 2008, NO NO TEN WEBB TO JEST SUPER GOŚĆ, CHYBA ZA BARDZO MU SŁODZIŁEŚ JOSE BO COŚ MU SIĘ W GŁOWIE POPRZESTAWIAŁO)

30.11.2006 - JOSE PO POCZĄTKOWYCH KOLEJKACH PREMIER LEAGUE 2006/07

Nie sądzę byśmy potrzebowali dużo czasu by znaleźć się na szczycie ligowej tabeli. Jestem zadowolony, że mamy tylko trzy punkty straty, ponieważ mieliśmy trudniejsze mecze niż United. Jednak teraz jest czas na to by wygrywać mecze seriami i znaleźć się na szczycie ligowej tabeli tak szybko jak to możliwe - powiedział Mourinho.

Mając na względzie bardzo dobrą serię jaką ma Manchester United, muszą być sfrustrowani, że mają tylko trzypunktowe prowadzenie - dodał Portugalczyk.
(TAK OCZYWIŚCIE SĄ BARDZO SFRUSTOWANI TYM, ŻE MAJĄ WIĘCEJ PUNKTÓW)

03.12.2006 - JOSE O TERMINARZU

Jose Mourinho pozwolił sobie skomentować terminarz Premiership. Chodzi o dzisiejszą ‘dziurę’ w grze Chelsea. Nie trudno się domyślić, że z ust portugalskiego szkoleniowca „The Blues" nie padły pochlebne słowa.

Przyczyną przestoju jest mecz Newcastle w UEFA Cup, drużyny, z którą Chelsea miała się zmierzyć właśnie dzisiaj.
„Sroki” zamiast grać z The Blues, jadą do Frankfurtu przygotowywać się na spotkanie z tamtejszym Eintrachtem.

Chciałbym dzisiaj rozegrać ligowe spotkanie.
Jestem niezadowolony, że nie mamy dzisiaj żadnego meczu. Szczególnie dlatego, że 10-go grudnia gramy z Arsenalem, a już 13-go z Newcastle
- skomentował terminarz Mourinho.
(JUŻ NIE SĘDZIA, NIE SŁUŻBY ZDROWIA, NO TO ZWALIMY NA KALENDZARZ)

19.12.2006 - Z SERII "PRZYJECIELE JOSEGO"

Everton, a także agent napastnika Andrew Johnsona domagają się kary dla menedżera Chelsea Jose Mourinho.
Portugalski szkoleniowiec skrytykował zachowanie Johnsona w trakcie niedzielnego meczu na Goodison Park .

W trakcie spotkania 25-letni reprezentant Anglii upadł w polu karnym po starciu z bramkarzem Henrique Hilario. Według Mourinho, próbował wymusić w ten sposób jedenastkę symulując faul.
Faktycznie sędzia odgwizdał rzut karny, który w 38. minucie na bramkę zamienił Mikel Arteta. Powtórki wyraźnie wykazały, że Andrew Johnson był popychany przez Khalida Boulahrouza

Zdaniem zarówno Evertonu jak i samego agenta piłkarza, oskarżenia menedżera The Blues są bezpodstawne i FA powinien zareagować w tej sprawie.

Publiczne kwestionowanie zachowania tak uczciwego zawodnika jak Andrew jest nie do zaakceptowania - czytamy w oświadczeniu Evertonu.
(SĘDZIOWIE - NUDY)

19.12.2006 - JOSE - CUD NA GOODISON PARK

Po obejrzeniu powtórek trener Chelsea zmienił zdanie na temat całej sytuacji i przeprosił klub i samego Johnsona za swoje komentarze.
Po pierwsze chciałbym powiedzieć, że mam wielki szacunek dla Evertonu, Davida Moyesa oraz jego zawodników. Dlatego też z przyjemnością gram przeciwko The Toffees, a szczególnie na Goodison Park, gdzie kibice stwarzają fantastyczną atmosferę - rozpoczął Mourinho.

Po drugie - po meczu powiedziałem Andy'emu Johnsonowi, że jest wspaniałym zawodnikiem, nie użyłem żadnych agresywnych zwrotów, tak jak to robią niektórzy trenerzy w stosunku do moich zawodników. Nigdy nie użyłem słowa 'oszust' - kontynuował Portugalczyk.

Po obejrzeniu powtórek mogę stwierdzić, że pan Halsey (arbiter główny spotkania) podjął słuszne decyzje dotyczące sytuacji w polu karnym.
Czy Johnson chciał uniknąć starcia z naszym bramkarzem? Teraz wydaje się, że odpowiedź brzmi 'tak', dlatego Everton, trener i sam zawodnik w pełni zasłużyli na moje przeprosiny
- powiedział skruszony Mourinho.
(SZKODA, ŻE NIE WIDZIAŁEM TWOJEJ MINY. PADŁBYM ZE ŚMIECHU)


21.12.2006 - JOSE O TYLTULE MISTRZOWSKIM

Jestem przekonany, że zdobędziemy tytuł tak samo jak byłem przekonany o tym trzy czy cztery miesiące temu - powiedział boss Chelsea dla "The Sun".

Mourinho zdobył dwa tytuły pod rząd z drużyną Porto zanim przeniósł się i zaczął odnosić sukcesy z Chelsea.
Zdobyłem cztery tytuły pod rząd z Porto oraz Chelsea. To nie jest normalne dla jednego klubu aby to uczynić, a tym bardziej dla jednego trenera.

Nie czuję się winny za to, że tracimy dwa punkty do lidera. Jestem przekonany, że moje ambicje nie zmaleją, ponieważ już kilkakrotnie sięgałem po tytuły. Jeżeli przegrywamy to wolę myśleć, że rywal jest silniejszy niż mój zespół. Jestem wtedy mniej odpowiedzialny i zdeterminowany.
Jeżeli wygrywasz to znaczy, iż to jest Twoje pięć minut, a później tworzysz historię. W naszych karierach chcemy osiągnąć jak najwięcej i próbuję to robić.


Mourinho twierdzi, że nigdy nie będzie prosił zawodników o wymuszanie dogodnych sytuacji i oszukiwanie sędziów.
Jestem tylko człowiekiem. Nie chcę przegrywać niesprawiedliwie ani wygrywać dzięki niesprawiedliwości - zakończył Portugalczyk
(JESTEŚ TYLKO CZŁOWIEKIEM...NO I MĘCZENNIKIEM, ZAPOMNIAŁEŚ DODAĆ)

24.12.2006 - "A ONI MAJĄ LEPSZĄ ŁAWKĘ"

Szkoleniowiec mistrzów Anglii Chelsea Londyn Jose Mourinho, narzeka na zbyt "krótką" ławkę rezerwowych w swoim klubie.
Wczorajsze zwycięstwo nad Wigan Athletic nie poprawiło mu humoru - wprost przeciwnie.

Wszystkim wydaje się, że mamy kompletny zespół, ale to nie prawda. Mamy zbyt mało zawodników. Mamy tylko trzech środkowych obrońców i jeśli jeden ma kontuzję to nie mamy żadnego pola manewru.
Jeśli pojawią się w dalszej części sezonu jakieś kontuzje będziemy mieli kłopoty. Jeśli dojdą zawieszenia za kartki to możemy mieć duże kłopoty
- mówił Mourinho.

Manchester United ma dużo szczęścia. Nie mają żadnych poważniejszych kontuzji ani wykluczeń za kartki. Sędziowie są im bardziej przychylni. Wszystko wydaje się im pomagać w tym sezonie w zdobyciu mistrzostwa kraju - zakończył Portugalczyk.
(ACHA, CZYLI TERAZ WŁASNI ZAWONICY SĄ WINNI)

25.12.2006 - "TO PRZEZ KONTUZJE I SĘDZIÓW"

Szkoleniowiec Chelsea, Jose Mourinho ostrzegł Sir Alexa Fergusona, że w drugiej części sezonu to jego drużynabędzie mistrzem.
Dokładnie rok temu The Blues byli liderami, jednak teraz role odwróciły się. United na półmetku rozgrywek ma przewagę dwóch punktów nad Londyńczykami w tabeli.

My jesteśmy w wysokiej formie - stwierdził krótko Portugalczyk po 19 kolejce Premier League.
Pierwsza połowa sezonu zakończyła się. Zagraliśmy 10 spotkań na wyjeździe oraz 9 u siebie, przy czym na Old Trafford zremisowaliśmy.
W drugiej części sezonu będzie lepiej, gdyż do drużyny powrócą ważni piłkarzy - John Terry, Joe Cole i Petr Cech. To jest najważniejsze niż wydawanie kolejnych pieniędzy na transfery
- powiedział Mourinho.

Oprócz walki na murawach trwa również wojna na słowa pomiędzy Fergusonem i Mourinho. Portugalczyk jest pewny swego i różnica dwóch punktów Czerwonych Diabłów nie robi na nim szczególnego wrażenia.
To tylko odległość dwóch punktów. Oni nie mają żadnych problemów z kontuzjami, a my owszem. Nie mamy najlepszego bramkarza na świecie, John Terry oraz Joe Cole także nie mogli grać. Kilku naszych graczy zostało wykluczonych, często czerwone kartki były niezasłużone, ale od lidera dzieli nas tylko 2 punkty. Dlatego poczekajmy na drugą część sezonu - wtedy zobaczymy jak to wszystko się potoczy.
Wierzę, iż druga połówka sezonu będzie lepsza w naszym wykonaniu
- mówił Mourinho.
(TYTUŁ MÓWI SAM ZA SIEBIE)

26.12.2006 - "POŚCIEMNIAM O KADRACH MOŻE KTOŚ MI UWIERZY"

Znany z kontrowersyjnych wypowiedzi trener Chelsea Jose Mourinho znów poinformował piłkarski świat jak powinien być urządzony. Przede wszystkim najlepsi zawodnicy powinni grać mniej meczów międzypaństwowych.

Reprezentacje grają za duże meczów międzypaństwowych ze słabeuszami i dlatego bardzo często spotkania, które naprawdę ekscytują kibiców nie mają takiego poziomu, jak powinny - stwierdził Mourinho w opublikowanym w poniedziałek wywiadzie w dzienniku "O Jogo".
Siedem, osiem zespołów w grupie eliminacyjnej, w której trzeba później grać i 14-16 meczów, to stanowczo za dużo. Taka liczba spotkań służy głównie temu, by zawodnicy odnosili kontuzję.

Według Mourinho grupy eliminacyjne powinny składać się z trzech, czterech zespołów, skomponowanych według poziomu zespołów.
Najlepsi powinni grać z najlpeszymi, a najsłabsi z najsłabszymi. Niech Kazachstan gra z San Marino i Andorą, a nie jak teraz Portugalia gra z Kazachstanem, a Anglia z San Marino- mówi Mourinho.

Marzeniem Mourinho jest poprowadzić w przyszłości reprezentację Portugalii. Na razie związany jest kontraktem z Chelsea do 2010 r.
(JUŻ NIE MASZ CO WYMYŚLAĆ KOLEGO. PAMIĘTAJ, ŻE NIE TYLKO TWOI ZAWODNICY GRAJĄ DLA REPREZENTACJII)

31.12.2006 - "MOJA WINA???"

Po meczu mnóstwo kibiców nie lubiących klubu Abramowicza ironicznie zastanawiało się, na czyj karb Mourinho złoży wynik meczu. Padały propozycje obarczenia winą pogody, sędziów, kontuzji itp. Tymczasem niespodziewanie boss Chelsea pokusił się o samokrytykę:
Być może nie jesteśmy tak dobrzy jak myślimy, być może nie jestem tak dobrym menadżerem, być może zawodnicy nie są tak dobrzy - powiedział Mourinho

31.12.2006 - "A JEDNAK TO PIŁKARZE A NIE JA JESTEM WINNY"

Jose Mourinho nie kryje swojej złości wynikami ostatnich spotkań. Wygląda na to że wczorajszy remis z Fulham na własnym boisku przelał czarę goryczy. Trener zdecydował się publicznie skrytykować kilku z zawodników z których gry jest szczególnie niezadowolony.

Co można zrobić z Michaelem Ballackiem, Paulo Ferreirą, Geremim? Nic. Oni nie mają kwalifikacji, aby dostosować się do rywali grających przeciwko nam.
Dalej, Andriej Szewczenko, Shaun Wright-Philips, Solomon Kalou też są słabi.


Aby oddać sprawiedliwość innym, Mourinho wyjawił nazwiska graczy z których jest zadowolony:
Tylko Didier Drogba jest jedynym w tej chwili, który gra najlepiej jak potrafi.
Hilario jest naszym trzecim bramkarzem i moim zdaniem robi co w jego mocy. Ricardo Carvalho jest jedynym środkowym obronćą jakiego mamy i robi co w jego mocy, ponieważ wie, że jest jedynym, który tam gra.


Mimo zapowiedzi właściciela klubu - Romana Abramowicza, że nie zamierza on wykładać więcej pieniędzy na transfery, Mourinho
(SŁABI, SŁABI WSZYSCY SŁABI. ZA TO TY JESTEŚ GENIUSZ)

03.01.2006 - "ROK TEMU MIELIŚMY 12 PUNKTÓW PRZEWAGI A ONI TERAZ MAJĄ TYLKO 6 - KURDĘ JESTEM DEBEŚCIAK"

Czerwone Diabły oddaliły się na 6 punktów od ekipy Mourinho a The Blues tracą wiele okazji aby tę przewagę zniwelować (3 remisy pod rząd). Mimo to boss londyńczyków uważa, że to United zmarynowali okazję do zwiększenia prowadzenia.

Jestem zadowolony z takiej straty. Mogło być dużo gorzej.
My w ostatnich latach mieliśmy w tym okresie po 11, 12 punktów przewagi i praktycznie wszystko było jasne. Teraz Manchester z 6 punktami nie może być niczego pewien
- uzasadnił Mourinho.

W mojej opinii MU nie wykorzystał przewagi w naszych złych chwilach.
Przepuścili okazję w poniedziałek, gdy zremisowali z Newcastle. Manchester stracił pięć punktów na West Ham i Newcastle, więc przewaga powinna być większa. Teraz kilku ludzi powinno do nas wrócić bardzo szybko. John Terry powinien być gotowy na mecz Premiership z Wigan, a Petr Cech i Arjen Robben na następny z Liverpoolem
- zakończył Portugalczyk.
(TO JEST DOBRE, JAK TŁUMACZENIE 6-LATKA)

06.01.2006 - "JA JESTEM SŁABYM MENADŻEREM?"

Dawno nie miałem takiego powodu do śmiechu jak po ostatnich publikacjach prasowych - powiedział po spotkaniu z Macclesfield Mourinho.

W Portugalii ten sezon jest przedstawiany jako czarny moment Jose Mourinho. Czy naprawdę ludzie dochodzą do takiego wniosku po tym, jak trzy razy z rzędu zremisowałem z Chelsea w Premiership, zajmuję drugie miejsce w tabeli Premierhip, jesteśmy wśród najlepszych 16 drużyn w Europie a na dodatek gram w półfinale Curling Cup? Wygląda na to, że nie jest jednak aż tak źle - przyznał ironicznie Portugalczyk.
(NAJWSPANIALSZY, NAJLEPSIEJSZY, GENIALNY, CUDOWNY ACH BRAKUJE MI SŁÓW)

10.01.2006 - "WY CHCECIE WYWIERAĆ PRESJE NA MNIE - HAHAHAHAH"

Dziś The Blues zagrają przeciwko Wycombe Wanderers i portugalski szkoleniowiec zapowiedział, że wystawi w tym meczu Ballacka.

Nie wiem nic o prasowych doniesieniach. Przeczytałem kilka artykułów ale były zupełnie wyssane z palca - wyjaśnia Portugalczyk.

Doniesienia na temat problemów w zespole są nieprawdziwe.
Czy oczekujemy od Ballacka więcej w kwestii występów? Nie od niego, od wszystkich. Jeśli celem jest wywarcie na mnie presji, to nie ma to szans, ponieważ ja wybieram skład i nikt inny tego nie robi. Opinia prasy, opinie innych piłkarzy nie mają dla mnie znaczenia.
Jutro Ballack zagra i mam nadzieję, że to będzie dla niego pierwszy krok ku temu by wystąpić w pierwszym finale pucharu w Anglii
- powiedział Mourinho Chelsea TV.
(PRÓBOWALI ALE JESTEŚ TWARDZIEL)

11.01.2006 - "NO PRZECIEŻ TO NIE MOJA WINA, ŻE GRALI NA NIESWOICH POZYCJACH"

Menedżer Chelsea Jose Mourinho był zadowolony ze środowego remisu z Wycombe Wanderers w Carling Cup.
The Blues prowadzili na Adams Park 1:0, ale ostatecznie musieli zadowolić się remisem 1:1 i 23 stycznia czeka ich rewanż na Stamford Bridge.

Mourinho przyznał, że jego piłkarze włożyli w ten mecz sporo sił, ale nie grali tak jakby sobie tego życzył.
Portugalski szkoleniowiec nie obwinia za straconą bramkę Michaela Essiena i Paulo Ferreirę, którzy zagrali na nietypowej dla nich pozycji - środku obrony.

Jestem zadowolony z wyniku i włożonego w ten mecz wysiłku, ale nie z występu. Jednak nie mogę krytykować Michaela Essiena i Paulo Ferreirę za bramkę. Jak na ludzi, którzy nigdy nie grają jako środkowi obrońcy, myślę, żę grali bardzo dobrze.
Mamy jeszcze do rozegrania mecz na Stamford Bridge, więc jesteśmy w dobrej sytuacji
- powiedział Mourinho.
(NIE DOŚĆ, ŻE SŁABI TO JESZCZE IM MIESZASZ W GŁOWACH, A JA MYŚLAŁEM, ŻE GENIALNY TRENER I Z BRAMKARZA ZROBI NAPASTNIKA)

11.01.2006 - "NIE MOJE WIĘC CO MNIE TO OBCHODZI"

Portugalski szkoleniowiec przyznał, że jest on 'tylko menedżerem' i nie wszyscy piłkarze, których on chciał zostali kupieni.
To nie ja wybieram piłkarzy, którzy są kupowani i to nie mój klub - jestem tylko menedżerem.
Widziałem piłkarzy, których chcę, ale oni nie zostaną zatrudnieni. To sprawa klubu. Obecnie radzimy sobie jakoś z tym składem, który mamy
(TUŻ PRZED ODEJŚCIEM TAK NAPRAWDĘ POKAZUJESZ, ŻE MASZ ICH W DUPIE. OJ ŻOZE ILE CIĘ TRZEBA CENIĆ, TEN TYLKO SIĘ DOWIE, KTO CIĘ STRACIŁ)

Cała stronka to tylko taki mini żart, nie lubię kolesia, chociaż udowodnił już nie raz, że trenerem jest wybitnym. Każdy ma jednak prawo do swojego zdania i opinii. Sposoby i zaochwania TSO są czasami, aż żenujące i dziwię się, że w ogóle są osoby, które to popierają. CDN... w zależności od Waszej reakcjii.